W pierwszym meczu w Chorzowie padł wynik 1:1. Mimo wszystko faworytem przed rewanżem byli gracze "Niebieskich". Gra w pierwszych minutach rewanżowego meczu nie była więc zaskoczeniem. Chwilę po rozpoczęciu spotkania doskonałą okazję zmarnował Łukasz Janoszka, który nie potrafił pokonać Radosława Janukiewicza strzałem z pięciu metrów.
Jak się okazało, była to najlepsza okazja dla Ruchu. Po przerwie inicjatywę przejęli gospodarze, którzy wcale nie zamierzali bronić korzystnego, bezbramkowego remisu. Bliscy zdobycia bramki byli zwłaszcza Maciej Mysiak i oraz Piotr Petasz. Piłka po strzałach tych zawodników tylko o centymetry mijała bramkę Matko Perdijica.
Do ostatniego gwizdka sędziego wynik nie uległ już zmianie i Pogoń po raz trzeci w historii klubu awansowała do finału tych rozgrywek. Ostatnim klubem z zaplecza ekstraklasy, który tego dokonał było Aluminium Konin, które w 1998 roku musiało uznać wyższość Amiki Wronki.
"Portowcy" o trofeum zagrają z Jagiellonią Białystok, która zremisowała u siebie z Lechią Gdańsk 1:1. Gola dla gospodarzy zdobył w 73. minucie Tomasz Frankowski, a w 88. wyrównał Marko Bajić. W pierwszym meczu podopieczni trenera Michała Probierza wygrali 2:1.
Spotkanie finałowe odbędzie się 22 maja o godzinie 15:30 w Bydgoszczy.
- Także na ten temat



Imago





















