Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  •  18:44 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
  •  11:00 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Piłka nożna - Puchar Polski

Wściekłość Probierza, ale zwycięstwo Jagi

Jagiellonia wygrała 2:1 w Gdańsku z Lechią w półfinale Pucharu Polski. Mecz zakończył się w bardzo gorącej atmosferze, bo Marek Karkut podyktował karnego, którego nie było. Wcześniej z boiska został usunięty El Mehdi.

 
Lechia - Jagiellonia 1:2 - Piłka nożna - Puchar PolskiEurosport
 

W momencie, gdy Marek Karkut zakończył spotkanie Michał Probierz pobiegł do arbitra i długo krzyczał na niego, pukał się w czoło, bo nie mógł pogodzić się z decyzjami sędziego. Jagiellonia prowadziła 2:0 po bardzo ładnych golach z pierwszej połowy Rafała Grzyba i Bruno. Goście praktycznie kontrolowali spotkanie, ale problemy zaczęły się w 69. minucie, gdy sędzia wyrzucił z boiska El Mehdiego za faul w polu karnym na Tomaszu Dawidowskim. Karol Piątek jednak jedenastki nie wykorzystał, bo świetnie jego strzał obronił Rafał Gikiewicz.

Sytuacja ta nie zmobilizowała piłkarzy Lechii, którzy tak jak w całym spotkaniu prezentowali się anemicznie i niemrawo. W doliczonym czasie gry akcję rozpaczy przeprowadził Dawidowski, który pojawił się na boisku w 55. minucie. Napastnik gospodarzy przepychał się w polu karnym z obrońcą, po czym teatralnie upadł. Powinien otrzymać żółtą kartkę, ale zamiast tego sędzia podyktował drugą jedenastkę dla Lechii Gdańsk! Wściekłość sztabu Jagiellonii na ławce rezerwowych sięgnęła zenitu, tak samo było na boisku z piłkarzami. Tym razem prezentu nie zmarnował Wołąkiewicz i zdobył bramkę dającą gdańszczanom nadzieję na grę w finale.

Frustracja Michała Probierza była ogromna, ale trener gości w ostatniej chwili policzył szybko do dziesięciu i w wywiadzie przed kamerami TVP Sport nie chciał powiedzieć za dużo. - Jestem spokojny. Wykonaliśmy pierwszy krok do awansu. Musimy podbudować to zwycięstwo u siebie. Szkoda, że straciliśmy gola w takich okolicznościach - powiedział. Ciężko uwierzyć spokój Probierza, który prawie do samego tunelu asystował arbitrowi Karkutowi i coś mu tłumaczył.

Bardziej dosadny był młody bramkarz Jagiellonii, który dwukrotnie stał oko w oko z piłką ustawioną na 11 metrze. -Sędzia boczny tłumaczy, że nie ma karnego, a główny się z nim nie skonsultował. To jakieś jaja. Zostaliśmy okradzeni z gola. Nie może tak być, że sędziowie darują karnego pod presją kibiców - mówił zawiedziony Gikiewicz.

Jagiellonia była w przekroju całego spotkania wyraźnie lepsza. Lechia powinna mieć karnego, ale w pierwszej połowie. Wówczas sędzia nie zdecydował się jednak zagwizdać faulu.

Jagiellonia wygrywa po wspaniałych golach. Pierwszy po pięknej akcji Maycona i Rafała Grzyba, który doskonale podłączył się do kontry kończąc ją strzałem w stylu Tomasza Frankowskiego. Drugi gol był jeszcze lepszy. Bruno strzałem z prostego podbicia z około 35 metrów nie dał szans Pawłowi Kapsie. Uderzenie stadiony świata.

Rewanże 21 kwietnia.

 
Skomentuj artykuł
 
0 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę