Po dwóch porażkach z rzędu piłkarze Michała Probierza pałają chęcią rewanżu.
- Sił nam nie zabraknie. Mieliśmy mocne przygotowania, a Koronę trzeba wreszcie dopaść. To nie jest w końcu tak mocny zespół, by nas ciągle ogrywać - mówi w "Przeglądzie Sportowym" Hermes, pomocnik Jagielloni.
Gospodarze, by awansować, muszą zagrać dużo skuteczniej niż w ostatnich meczach. I z Wisłą Kraków i z Lechem Poznań żaden z jagiellończyków nie był bowiem w stanie znaleźć drogi do bramki przeciwników. Hermes, były zawodnik Korony, jest jednak dobrej myśli.
- Kiedyś grając w Kielcach przegrałem w Pucharze Polski z Legią 0:2, a w rewanżu było 3:0 dla nas i awansowaliśmy - przypomina filigranowy Brazylijczyk.
Trener Korony Marcin Sasal zabrał do Białegostoku tych samych piłkarzy, którzy znaleźli się w meczowej "18" tydzień temu. Więcej zmartwień przed dzisiejszym spotkaniem mają rywale. Pod znakiem zapytania stoi występ Marcina Burhardta, Rafała Grzyba, El Mehdiego i wspomnianego już Hermesa. Cała czwórka narzeka na urazy po niedzielnym meczu z Lechem.
Eurosport.pl przeprowadzi relację NA ŻYWO ze spotkania Jagiellonia - Korona. Początek o godz.18.



Eurosport





















