Z Hermesem, pomocnikiem Jagiellonii Białystok, rozmawia Paweł Drażba.
Adrenalina przed sobotnim finałem Remes Pucharu Polski z Pogonią Szczecin już skoczyła?
Myślę, że napięcie podniesie się dopiero na dwie godziny przed meczem, gdy będziemy jechali autokarem na stadion. Wtedy będziemy już tylko myślenie o tym spotkaniu, będzie pełna koncentracja.
Jak przebywa operacja pod tytułem „Pogoń Szczecin”?
Grę Pogoni analizujemy od poniedziałku, od czwartku jesteśmy już zaś w Bydgoszczy. Czekamy na Pogoń, na sobotę.
Na co uczula Was trener Michał Probierz przed tym meczem? Ostrzega przed konkretnymi piłkarzami Pogoni szczególnie?
Wybacz, ale nie mogę tego powiedzieć, jeszcze trener Pogoni przeczyta i zmieni taktykę. Zostawiamy takie sprawy w szatni. A jak zagramy, zobaczycie w sobotę.
Nie da się ukryć, że jesteście faworytem tego spotkania. Trener Probierz jednak ostrzega: przed meczem wielu już przegrało, ale jeszcze nikt nie wygrał.
To prawda. Dlatego nie ma mowy o żadnym lekceważeniu rywala, jest pełna koncentracja. Szanse są 50 na 50. Nie ma tak naprawdę faworyta. Wyjdzie 11 na 11 i będzie ostra walka.
Prezes Cezary Kulesza dodaje: Oni będą się starali braki techniczne nadrobić walką.
Wiemy, że walka będzie na całego. Przecież oni, podobnie jak my, zrobią wszystko, aby wygrać. Nie położą się i nie powiedzą: Teraz nas dorwijcie.
I dlatego to Wy musicie dorwać ich. Probierz mówi, że drugi w życiu się nie liczy. Że sukces rodził się w bólach, była wygrana po dogrywce z Tychami, z Arką Gdynia.
Dużo już prześlijmy i rzeczywiście głupio by było tego nie wygrać. Ale w Pogoni mówią pewnie to samo…
Tworzycie nową historię Jagiellonii.
Przed sezonem każdy skazywał nas na spadek przez te dziesięć ujemnych punktów. A jednak, udało nam się je odrobić, zdobyć kolejne, zakończyć sezon na 11 pozycji. Byłoby super, gdyby teraz udało nam się jeszcze zdobyć ten puchar. Sukces byłby duży.
O Waszym meczu z Pogonią mówi się: mały finał. A jak obstawiasz wielki finał, czyli spotkanie Ligi Mistrzów pomiędzy Bayernem Monachium i Interem Mediolan?
Kibicuję Interowi i na pewno w sobotę będę trzymał kciuki za Włochów.



Other Agency





















