Po raz szósty w historii Barca zmierzy się z zespołem z Estadio Mestalla w tej fazie rozgrywek. Dotychczas katalońska drużyna trzy razy przechodziła ten etap i po wyeliminowaniu ekipy z Walencji zawsze zdobywała Puchar Króla. Co ciekawe, tak samo było w przypadku zespołu z Mestalla. Po raz ostatni do takiej sytuacji doszło w 2008 roku. Wtedy na ławce Los Ches siedział były znakomity obrońca Blaugrany Ronald Koeman.
Zawsze mecze na gorącym terenie sześciokrotnych mistrzów Hiszpanii nie są łatwe dla Barcelony. Nie inaczej będzie zapewne także w środę wieczorem.
Dla obu zespołów walka o Puchar Króla jest w tym sezonie bardzo ważna. W przypadku FCB pokazały to zacięte mecze w ćwierćfinale przeciwko Realowi Madryt.
W tabeli Primera Division sytuacja ekipy Pepa Guardioli nie jest bowiem najlepsza. Do pierwszego Realu Madryt zespół z Katalonii traci siedem punktów. W ostatni weekend Barca bezbramkowo zremisowała z Villarreal.
Guardiola bez wątpienia nie będzie ryzykował wpadki i od początku wystawi najmocniejszy możliwy skład. Jedynie w bramce zapewne zagra Pinto dla którego spotkania w Copa del Rey są praktycznie jedyną szansą na pokazanie się. Oczywiście od pierwszej minuty możemy liczyć na występ Leo Messiego, Cesca Fabregasa i Alexis Sanchez.
Mecze obu drużyn w sezon 2011/2012 w Pucharze Króla:
Valencia:
1/16 finału:
Cádiz - Valencia 0:0
Valencia - Cádiz 4:0
1/8 finału:
Valencia - Sevilla 1:0
Sevilla - Valencia 2:1
¼ finału:
Valencia - Levante 4:1
Levante - Valencia 0:3
Barcelona:
1/16 finału:
L'Hospitalet - Barcelona 0:1
Barcelona - L'Hospitalet 9:0
1/8 finału:
Barcelona - Osasuna 4:0
Osasuna - Barcelona 1:2
¼ finału:
Real Madryt - Barcelona 1:2
Barcelona - Real Madryt 2:2.
RELACJA NA ŻYWO NA EUROSPORT.PL Z MECZU VALENCIA - BARCELONA OD GODZINY 21. ZAPRASZAMY!
- Także na ten temat



AFP






















no to jeszcze lepiej, że Athletic z Mirandes, finał prawie zapewniony.Opublikowane 01/02/2012 o godz. 19:09
Myślę, że mecz pomiędzy Valencią, a Barceloną będzie podobnie ciekawy co Gran Derbi. Nawet może być ciekawszy bo nie będzie takich chamskich faulów i symulek jak tam. Za to w drugim półfinale do zwycięstwa typuje Athletic.Opublikowane 01/02/2012 o godz. 18:52