"Blaugrana" nie zdołała odrobić strat z Camp Nou, gdzie przegrała 1:2. Co prawda piłkarze Barcelony zagrali tak, jak zapowiadał Guardiola, ale tylko raz udało im się sforsować zasieki rywala. Honorową bramkę na pożegnanie z Pucharem Króla strzelił Xavi.
Barcelona przypuszczała frontalne ataki na bramkę Sevilli od pierwszych minut. Gospodarze nie mieli nic do powiedzenia, tylko bronili się całą jedenastką. W defensywie grali mądrze, skutecznie rozbijając kolejne ataki Katalończyków. Piłkę meczową miał kilka chwil przed końcem meczu Leo Messi. Argentyńczyk uderzył precyzyjnie, ale intuicyjną interwencją popisał się Palop, który dał Sevilli awans do ćwierćfinału.
- Barcelona nie jest niepokonana - stwierdził Josep Guardiola, który prowadzi "Blaugranę" od maja 2008 roku. W tym czasie stworzył drużynę, która była postrachem na wszystkich frontach. Poprzedni sezon Barca zakończyła po raz pierwszy w historii z potrójną koroną. W tym stosunkowo wcześnie pożegnała się z marzeniami o Pucharze Króla, choć nikt w Barcelonie nie załamuje rąk.
- Jestem bardzo dumny z mojej drużyny - dodał otuchy swoim piłkarzom prezes Barcelony Joan Laporta, który docenił, że Katalończycy dali z siebie wszystko. - Zagraliśmy w naszym stylu. To zachęta, żeby kontynuować grę zgodnie z naszymi ideałami - mówił Laporta, dodając, że Sevilla zawsze była dla Barcy niewygodnym przeciwnikiem.



Reuters






















VEB!!!Opublikowane 14/01/2010 o godz. 15:21
Hala Madrid!Opublikowane 14/01/2010 o godz. 08:33