Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 22:17 GOLF
    GOLF: Turniej z cyklu US PGA , C...
  • 22:33 PRO WRESTLING
    PRO WRESTLING: Vintage Collectio...
 
 
 
Piłka nożna - Puchar Anglii

Rasiak zmarnował setkę i pogrążył The Reds (WIDEO)

Reading Grzegorza Rasiaka rozprawiło się na Anfield z Liverpoolem 2:1 i awansowało do IV rundy Pucharu Anglii. W dodatkowym meczu do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była aż dogrywka. Rasiak grał 65 minut. Miał stuprocentową okazję do zdobycia gola, ale spudłował z pięciu metrów...

 
Rasiak ograł Liverpool - Piłka nożna - Puchar Anglii Reuters
 

- Co z tego, że Grzesiek Rasiak strzeli od czasu do czasu gola. On już miał swoje pięć minut w kadrze - powiedział kilka dni temu na łamach "Przeglądu Sportowego" Franciszek Smuda, chyba już definitywnie ucinając dyskusje o powrocie napastnika Reading do reprezentacji.

W środę późnym wieczorem Rasiak miał fantastyczną okazję, by zagrać selekcjonerowi na nosie. Był od tego o pięć metrów. Dokładnie tyle miał do bramki Liverpoolu, gdy w 22. minucie dostał podanie od Simona Churcha. Leniwie lecąca piłka minęła wszystkich w polu karnym, nie trafił w nią też Jamie Carragher, a akcję zamykał Rasiak. Polak był kompletnie zaskoczony i nie zdążył odpowiednio ułożyć nogi. Piłka odbiła się od jego piszczela i poszybowała nad bramką leżącego już rezerwowego bramkarza Liverpoolu Diego Cavalieriego.

Nie było zatem bramki Grzegorza Rasiaka i dorobek Polaka w pucharowych zmaganiach z Liverpoolem ograniczył się do asysty w pierwszym meczu. Również w dodatkowym spotkaniu Rasiak grał od początku i tak jak przed tygodniem został ściągnięty w drugiej połowie. Tym razem przebywał na boisku 65 minut.

Równie spektakularne pudło jak Rasiak zaliczył po przerwie Jobi McAnuff. Pomocnik Reading ruszył na bramkę "The Reds" ze swojej połowy i minął wszystkich zawodników gospodarzy. Został mu tylko Cavalieri, który wybiegł z bramki, skracając kąt. Piłka nieznacznie minęła i Brazylijczyka, i słupek bramki Liverpoolu.

Piłkarzom Rafy Beniteza do dowiezienia zwycięstwo zabrakło sekund. Prowadzili po samobójczym trafieniu Ryana Bertranda w doliczonym czasie pierwszej połowy, ale zostali sprowadzeni na ziemię w doliczonym czasie drugiej połowy. Sędzia dał się nabrać na sztuczkę jednego z kolegów Rasiaka, który upadł na boisko i wymusił rzut karny. Do wyrównania doprowadził Gylfi Sigurdsson, a losy spotkania rozstrzygnął w dogrywce Shane Long.

- Co mogę powiedzieć o moich piłkarzach? Byli fantastyczni - cieszył się trener Reading Brian McDermott. - Mówiąc szczerze, zasłużyliśmy na wygraną. Mieliśmy szanse, mogliśmy zapunktować po dobrych wrzutkach. Przybyć na Anfield, strzelić dwa gole i wygrać w 120 minutach to wielka sprawa dla tych graczy - podsumował.

ZOBACZ SKRÓT MECZU LIVERPOOL - READING I PUDŁO RASIAKA

 
Skomentuj artykuł
 
3 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 3.
    CoTyWoguleDoMnieGadasz?!Benitez zdjął w 29 m Torresa ?Opublikowane 14/01/2010 o godz. 13:31
     
     
     
  • 2.
    luck191Brawo dla Reading, bo wygra z Liverpoolem, który ma nienajlepszy sezon i takie okazje tzreba wykorzystac i oni to zrobiliOpublikowane 14/01/2010 o godz. 11:28
     
     
     
  • 1.
    hassassynjak to była setka, to ja jestem kosmitą...Opublikowane 14/01/2010 o godz. 09:03
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę