Barca męczyła się aż do 72. minuty. Wtedy w pole karne dynamicznie wbiegł Messi, odegrał na prawą stronę do Puyola, który mocno po ziemi dośrodkował ją szósty metr przed bramkę Ricardo. Będący ostatnio w dobrej formie, a w tym konkretnym momencie praktycznie bez krycia, Seydou Keita nie mógł nie wykorzystać tej okazji i dał swojej drużynie prowadzenie. Chwilę potem dosłownie utonął w objęciach kolegów - zarówno tych na murawie, jak i tych z ławki rezerwowych.
Radość ekipy z Katalonii trwała aż do 93. minuty, kiedy akcje rozpaczy na lewym skrzydle przeprowadził Javier Camunas. Pomocnik Osasuny najpierw wygarnął piłkę niezbyt zdecydowanie blokującemu Marquezowi, a potem silnie dośrodkował. Lecącą minimalnie nad ziemią futbolówkę przeciął Pique, ale zamiast za boisko skierował ją do własnej bramki.
Chwilę potem sędzia Rubinos Perez zakończył spotkanie i Barcelona drugi raz w sezonie schodziła z boiska bez kompletu punktów w ligowym meczu.
"Blaugrana" zachowuje wciąż w tabeli jednopunktową przewagę na Realem Madryt. "Królewscy" grając w dziesiątkę przez większość meczu ograli 2:0 Getafe.



EFE





















