Chodzi o niefortunną wypowiedź Smolarka sprzed kilku dni. Wracający do Hiszpanii z wypożyczenia do angielskiego Boltonu zawodnik stwierdził, że w Racingu nie ma jak pokazać swoich możliwości. Według niego jest to niemożliwe, gdy jest się „szóstym i dwunastym”. Chodzi tu o to, że nie ma dla niego nie tylko miejsca na pięcioosobowej ławce rezerwowych, a tym bardziej w 11-osobowym składzie na boisku.
Na ten temat wypowiedział się ostro prezes zespołu z Santander Francisco Pernia. Mam nadzieję, że to co powiedział, szybko wytłumaczy swoim kolegom. Najlepiej jeszcze w weekend. Ebi ma cały czas coś do udowodnienia, ma 28 lat. W jego wieku, takie mówienie jest pretensjonalne i aroganckie. Nie może być tak, że on myśli, że nie da się poprawić sytuacji w zespole. Ebi nie jest przecież jeszcze skończonym piłkarzem - uważa Przyszedł do nas po znakomitych występach i to nie było przypadkiem. Musimy przeprowadzić z nim rozmowy na temat jego sytuacji w zespole i tego, co o tym myśli. Jeśli podpisał z nami umowę, musi starać się wykonywać ją jak najlepiej, a nie odpuszczać. Wielu zawodników ma jakieś problemy osobiste i krytykują publicznie klub. Tak być nie może – dodawał w dzienniku AS Pernia.
Smolarek trafił do Racingu 24 sierpnia 2007. Został kupiony za 4,8 mln euro z niemieckiej Borussii Dortmund. Nieco ponad rok później zawodnik został wypożyczony do Boltonu. W Anglii szło mu jednak fatalnie i sezon 2008/09 można bez wątpienia uznać za jego najgorszy w karierze.
Wychowanek Feyenoordu Rotterdam ma jeszcze kontrakt z Racingiem ważny przez trzy sezony.
Kilka dni temu pojawiły się informacje, że Ebim zainteresowany jest Rubin Kazań.



Imago





















