Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 22:17 GOLF
    GOLF: Turniej z cyklu US PGA , C...
  • 22:33 PRO WRESTLING
    PRO WRESTLING: Vintage Collectio...
 
 
 
Piłka nożna - Primera Division

Kamień z katalońskiego serca. Real gromi

Barcelona prowadziła 3:0 na wyjeździe z okrojoną o jednego zawodnika Sevillą. W tym czasie w Madrycie Real remisował z Bilbao. W następnych minutach Barca straciła dwie bramki, a "Królewscy" rozpoczęli kanonadę. Końcówki spotkań nie dały zmiany układu w tabeli, ale Pep Guardiola minę miał nie tęgą.

 
Kamień z serca Katalonii - Piłka nożna - Primera DivisionAFP
 

To był niesamowity wieczór na boiskach Primera Division. Na 10 stadionach zespoły walczyły o mistrzostwo, o grę w europejskich pucharach lub o to, by nie znaleźć się w gronie spadkowiczów. Największą uwagę przyciągała jednak kolejna odsłona odwiecznej rywalizacji pomiędzy Realem Madryt i Barceloną, walka, której stawką jest mistrzostwo Hiszpanii w sezonie 2009/2010.

Teoretycznie trudniejsze zadanie stało przed piłkarzami Josepa Guardioli, którzy udali się do Sevilli, by na gorącym Ramon Sanchez Pizjuan szukać kolejnego zwycięstwa w rozgrywkach. Ale i kibice Realu Madryt mogli mieć powody do niepokoju - piłkarze Athletic Bilbao spisują się w tym sezonie nadspodziewanie dobrze, a mecze przeciwko zespołom ze stolicy Hiszpanii wyzwalają zwykle dodatkowe siły w piłkarzach z Kraju Basków.

Przez 70 minut wydawało się, że obecni mistrzowie z łatwością zwyciężą w stolicy Andaluzji. Bramki Lionela Messiego, Bojana Krkicia i Pedro zapewniły "Blaugranie" trzybramkowe prowadzenie i pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Od 56. minuty grało się Barcelonie jeszcze łatwiej, bo za dwie zółte kartki z boiska został usunięty prawy obrońca gospodarzy Abdoulay Konko. Nic nie zapowiadało nadchodzących emocji.

Te jednak się pojawiły. W 70 minucie Luis Fabiano wykorzystał błąd w ustawieniu Carlesa Puyola i prostopadłym podaniem obsłużył Frederice'a Kanoute. Malijczyk nie dał szans Victorowi Valdesowi i zdobył, zdawałoby się, że honorową bramkę. Jednak 120 sekund później defensywa gości zupełnie pogubiła krycie przy rzucie wolnym, piłka trafiła do niepilnowanego Fabiano i napastnik reprezentacji "Canarinhos" również nie dał szans bramkarzowi Barcelony.

Ostatnie 20 minut to drżenie łydek wśród graczy "Blaugrany" i nieporadność dążących do wyrównania gospodarzy. Z każdą minutą coraz częściej zapuszczali się oni pod pole karne Valdesa, ale nie stworzyli już sobie klarownych sytuacji do wyrównania. Te miała Barcelona, ale albo rozregulowane celowniki mieli Messi i Bojan, albo świetnie spisywał się w bramce Sevilli Andres Palop. Gdy po doliczonych 180 sekundach sędzia Undiano Mallenco zakończył mecz, gracze gości eksplodowali z radości. Mistrzostwo Hiszpanii mają już na wyciągnięcie ręki. Ostatnią przeszkodą jest broniący się przed spadkiem Real Valladolid, który w przyszłą niedzielę zawita na Camp Nou w niesłychanie ważnym meczu dla obu zespołów.

Trudne chwile przechodzili również kibice na Santiago Bernabeu. Co prawda już w 26. minucie na prowadzenie wyprowadził "Królewskich" Cristiano Ronaldo skutecznie egzekwując rzut karny, jednak jeszcze przed przerwą wyrównał po indywidualnej akcji i przy bardzo biernej postawie madryckich obrońców Francisco Yeste. Goście grali jednak już wtedy w osłabieniu, gdyż podejmując decyzję o podyktowaniu "jedenastki" sędzia Muniz Fernandez wyrzucił defensora Athletic Fernando Amorebietę za zagranie ręką.

Mimo liczebnej przewagi aż do 75. minuty "Los Blancos" nie byli w stanie złamać oporu ambitnie grających Basków. Dopiero wtedy Gonzalo Higuain wyprowadził ich na ponowne prowadzenie, dobijając z najbliższej odległości strzał głową Karima Benzemy. Gracze Manuela Pellegriniego nie dali już sobie odebrać prowadzenia, nokautując gości kolejnymi bramkowymi ciosami, wyprowadzanymi kolejno przez Sergio Ramosa, Benzemę i Marcelo. Za tydzień Real zmierzy się w meczu wyjazdowym z innym kandydatem do spadku - Malagą. Jednak nawet zwycięstwo może im nie zagwarantować mistrzostwa, to piłkarze Barcelony mają wszystkie atuty w swoim ręku.

Wyniki meczów 37. kolejki i tabela hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej:

Tenerife - Almeria 2:2

Deportivo Coruna - Real Mallorca 1:0

Getafe - Malaga 2:1

Espanyol Barcelona - Osasuna Pampeluna 2:1

Real Madryt - Athletic Bilbao 5:1

Real Valladolid - Racing Santander 2:1

Sevilla - FC Barcelona 2:3

Sporting Gijon - Atletico Madryt 1:1

Villarreal - Valencia 2:0

Xerez - Real Saragossa 3:2

 
Skomentuj artykuł
 
11 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
  • 11.
    mficemanYestri won z forum jesteś zgłoszonyOpublikowane 09/05/2010 o godz. 17:32
     
     
     
  • 10.
    Catalonista 87devvel
    tak sie składa ze oglądałem mecz pało i wiem czego niestrzelili messi z bojanem (raczej co palop wybronił)
    Opublikowane 09/05/2010 o godz. 11:43
     
     
     
  • 9.
    ferma123panowie juz mozna swietowac Barca u siebie nie przegrywa ani remisuje MISTRZ BARCELONA , real niech wyda jeszcze z 300 mln moze za rok urwie jej punkty. hahahahaOpublikowane 09/05/2010 o godz. 10:50
     
     
     
  • 8.
    deevilljakbyś oglądał mecze a nie czytał ralecje na eurosporcie to byś wiedział jakiego Barca miała farta... przy 3:0 spokojnie mogli jeszcze podwyższyć na 5:0 ale jak się nie wykorzystuje takich sytuacji.... ale dobrze, że się tak skończyło.... choć muszę przyznać, iż pod koniec miałem lekkiego stresa;) VeB!Opublikowane 09/05/2010 o godz. 10:06
     
     
     
  • 7.
    JohnCena55Brawo Barca chyba już po wszystkim Barca ma mistrza ale nie chce zapeszać. Ale Messi najlepszy piłkarz świata po raz 2Opublikowane 09/05/2010 o godz. 08:25
     
     
     
  • 6.
    wan131racja racja
    kamień z serca...
    Opublikowane 09/05/2010 o godz. 07:54
     
     
     
  • 5.
    Fcb777Valladolid sry;)Opublikowane 09/05/2010 o godz. 07:14
     
     
     
  • 4.
    Fcb777Teoretycznie to już jest po ptakach i prawdopodobnie mistrzostwo dla Barcy, ale wiadomo, że w praktyce zawsze jest inaczej i do ostatniej minuty w meczu z Vallaoid bd sie bał o wynik. VeBOpublikowane 09/05/2010 o godz. 07:13
     
     
     
  • 3.
    Yestrizasrane katalońskie fartuchyOpublikowane 09/05/2010 o godz. 01:58
     
     
     
  • 2.
    Catalonista 87Dobrze że piwko miałem bo bym zszedł na zawał serca :-D panowie jeszcze tylko valladoid i Swietujemy !!!!Opublikowane 08/05/2010 o godz. 22:59
     
     
     
  • 1.
    Hipolitto chyba Barca ma mistrzaOpublikowane 08/05/2010 o godz. 22:59
     
     
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę