17. drużyna Primera Division wybiera się do stolicy Hiszpanii nie bez nadziei na sprawienie niespodzianki w 11. kolejce hiszpańskiej ligi. Niedawno rozegrane mecze w Pucharze Króla przyniosły dla obu drużyn zgoła odmienne rozstrzygnięcia. Kiedy Real kompromitował się odpadając z trzecioligowym Alcorcon, Racing wbijał cztery kolejne gole Salamance odrabiając w dwubramkową stratę w dwumeczu.
Doświadczony napastnik ekipy z Santander, Pedro Munitis, wierzy, że ta efektowna wygrana pomoże jego kolegom uwierzyć w siebie i sprawić niespodziankę w meczu z "Królewskimi".
- Comeback w pucharowym spotkaniu podniósł morale drużyny - uważa 34-letni piłkarz. - Żaden moment nie jest dobry na mecz na Santiago Bernabeu. Musimy jednak zagrać odważnie i postarać się o niespodziankę. Będziemy mieć się na baczności. Wierzę w przewrotność piłki nożnej i to, że taki klub jak nasz może pokonać gwiazdy z Madrytu - przekonuje Munitis.
Ostatnie tygodnie nie są z kolei najlepsze dla Realu. Do blamażu w Pucharze Króla doszły nienajlepsze wyniki w Lidze Mistrzów. Atmosfera wokół osoby szkoleniowca "Królewskich" z każdym dniem się zagęszcza. Niby szefostwo klubu zapewnia, że Manuel Pellegrini ma poparcie i czas, ale z drugiej strony w mediach wymienia się coraz to nowych kandydatów na przejęcie jego dobrze opłacanej posady. Nastroju nie poprawia też przedłużająca się kontuzja Cristiano Ronaldo. Wyniki pokazują czarno na białym - tylko z Portugalczykiem w składzie Real nie ma problemów z wygrywaniem meczów.
Piętą achillesową Realu jest gra obronna. - Bardzo dużo atakujemy, a mało bronimy. Pellegrini wciąż jednak próbuje osiągnąć właściwą równowagę między jednym i drugim - przekonuje obrońca "Królewskich" Alvaro Arbeloa. - Niektórzy z nas mają z tym jednak duże problemy. Szczególnie napastnicy musza zrozumieć, że jest potrzeba dokonania pewnych poświęceń - dodaje.
Arbeloa dobrze zna szkoleniowca Racingu, z którym trenował kilka lat temu w drugim zespole Realu Madryt. Doświadczenie to każe mu z tym większą ostrożnością wypowiadać się na temat spotkania z 17. drużyną Primera Division.
- Pracowałem wcześniej z Miguelem w Realu - mówi lewy obrońca "Królewskich". - Trzeba zauważyć, że pracował w Madrycie, bo kocha futbol na najwyższym poziomie. Napisał na temat piłki nożnej kilka książek. Rozumie, co podoba mu się w danym piłkarzu, jakie są jego mocne strony. Racing z pewnością podejdzie do spotkania z nami bardzo poważnie - przestrzega Arbeloa.
Dla Miguela Angela Portugala ponowny debiut w Racingu (prowadził już ten zespół w sezonie 2006/07) będzie dużym wyzwaniem. Cudu właściciele klubu nie oczekują. Jeśli jednak uda się wywieźć z Madrytu choćby punkt, z miejsca stanie się zbawcą i bohaterem.
Eurosport.pl przeprowadzi relację tekstową NA ŻYWO z meczu Real Madryt - Racing Santander. Początek o godzinie 20:00.



EFE





















