Trzykrotny złoty medalista z mistrzostw świata w Berlinie jakiś czas temu był fanem Manchesteru United. Teraz jednak jego ulubionym klubem jest Real Madryt.
- Zacząłem kibicować "Czerwonym Diabłom" kiedy trafił tam Ruud van Niesterlooy. Po transferze holenderskiego napastnika do Hiszpanii, również i ja zmieniłem swoje upodobania. Jestem wszędzie tam gdzie jest Ruud- powiedział Bolt.
Sprinter przyznał też, że był lekko zdenerwowany, kiedy wyszedł na środek boiska przy 80 tysiącach fanów na trybunach Santiago Bernabeu. Uroczyste rozpoczęcie meczu Realu z Deportivo La Coruna (wygrane przez "Królewskich 3:2), Jamajczyk określił mianem "bezcennego przeżycia".
Podczas spotkania Bolt miał okazję poznać również legendę Realu oraz hiszpańskiego futbolu, Alfredo Di Stefano, z którym uścisnął sobie dłoń.
- Pamiętam jak zobaczyłem Cristiano Ronaldo na jego prezentacji w Realu i pomyślałem, że było to coś wspaniałego. Kiedy przywitałem się z panem Di Stefano poczułem to samo. To było przytłaczające, a zarazem niesamowite - mówił Bolt.
Najszybszy człowiek na świecie ujawnił również, że dał kilka wskazówek Cristiano Ronaldo w kwestii jeszcze szybszego biegania oraz za znaną sobie szczerością dodał: - Ronaldo jest niesamowitym piłkarzem, ale uważam, że nawet mając piłkę przy nodze byłbym od niego szybszy w biegu na 100 metrów. Nie byłby w stanie mnie pokonać. W końcu to ja jestem najszybszym człowiekiem na tej planecie.



EFE





















