- Nie chcieli usiąść, żeby z nami negocjować. To nie jest problem z życzeniami Cesca albo Barcy. Najzwyczajniej nie chcieli z nami negocjować - wyjaśnił Freixa.
Kataloński klub robił co mógł, żeby ściągnąć Fabregasa do Barcelony i kilkakrotnie zwracała się do "Kanonierów", by ci podjęli w końcu rozmowy. Barca oferowała 35 mln euro za pomocnika, ale Arsenal ani myśli sprzedawać swoją największą gwiazdę, której pozostało jeszcze pięć lat kontraktu.
Tymczasem Barcelona szuka następcy Yaya Toure. - Klub ciężko nad tym pracuje - zdradził Toni Freixa.
- Także na ten temat
- Więcej informacji



Eurosport























do lukegomez- fabregas mialby grac za iniesta i xavim a w pewnym momencia zajac miejsce xaviego, ktory ma juz 3 dychy na karkuOpublikowane 27/07/2010 o godz. 17:37
Ale kontrakt na 5 lat podpisywal be mrugniecia oczkiem ;)Opublikowane 27/07/2010 o godz. 15:04