Prezydent Tottenhamu Daniel Levy umieścił w kontrakcie Redknappa pięć milionów funtów odstępnego. Federacja musiałaby również wypłacić pieniądze za resztę umowy, która jest ważna jeszcze przez 15 miesięcy. Łącznie to 3,1 mln funtów.
Kwota pięciu milionów odstępnego nie wzięła się z kosmosu. Levy musiał zapłacić tyle Portsmouth za Redknappa w 2008 roku. W ten sposób chce odzyskać zainwestowane wcześniej pieniądze.
Ale Tottenham nie zamierza rezygnować ze swojego trenera i jest gotowy zaoferować nową umowę na lepszych warunkach, jesli oczywiście Harry Redknapp będzie chciał dalej pracować z drużyną.
Redknapp miał ponadto wysokie bonusy. Za zajęcie czwartego miejsce w lidze otrzymał łącznie w bonusach za wyniki z tamtego sezonu 500 tysięcy funtów. Zgarnął również milion za wyjście z grupy i kolejny zastrzyk finansowy za ćwierćfinał z Realem Madryt w LM.
W tym sezonie klub liczy na zajęcie miejsca w pierwszej czwórce, więc bonusy na pewno nie byłyby niższe. Wtedy także płaciłaby FA.
- Także na ten temat



Eurosport





















Jaki cwaczniaaczek sie znalaał , popaatrzcie , myslisz że jesteś kozakiem w sieeci , a w reeaalu to co ? byś z koleegami przyszeedł albo woogule byśnie przyszedł , także sie nie udzielaaj , jak ci sie coś nie podobaa ,to nie wypowiaadaj sie na ten temaat, ani nie wchodz na tą stronee , ; )Opublikowane 10/02/2012 o godz. 12:21