Były wiceprezes Arsenalu David Dein przestrzegł przed przegranym sobotnim meczem z Liverpolem 0:2, że jeśli kibice będą wywierać presję, by wydawać więcej pieniędzy na transfery, to Arsene Wenger pożegna się z klubem.
- Nie ma na to szans. Chcę patrzeć perspektywicznie - stwierdził szkoleniowiec "Kanonierów" po porażce z "The Reds". - To wciąż tylko początek sezonu. Mieliśmy kilka rozczarowujących wyników, to wszystko. Nie czuję mocniejszej presji niż zwykle. Przed nami ważny tydzień i musimy trzymać się razem - podkreślił.
Wenger zauważył całkiem słusznie, że nawet bez ośmiu graczy Arsenal zaprezentował się z Liverpoolem nieźle. Przynajmniej, kiedy na boisku biegało 11 gospodarzy. Do tego Samir Nasri, dla którego mógł to być ostatni mecz w tych barwach, spisał się całkiem nieźle.
- A dlaczego miał zagrać źle - zapytał Wenger. - On jest piłkarzem Arsenalu i kocha ten klub. Zawsze mówiłem, że spróbuję go tutaj zatrzymać. Koniec końców być może będziemy musieli go sprzedać, ale zanim do tego dojdzie, on wciąż cieszy się z tego, że dla nas gra.
- Także na ten temat



AFP






















