Konflikt między szkoleniowcem, a piłkarzem wybuchł pod koniec września. Podczas meczu Ligi Mistrzów w Monachium, Tevez odmówił wyjścia na murawę. Później napastnik zapowiedział, że chce odejść z zespołu. Pojawiało się kilka propozycji z Paris Saint Germain i AC Milan na czele. Nic jednak z transferu nie wyszło.
Kwota jaką proponowali ewentualni kontrahenci była zbyt mała, aby szejkowie z City zdecydowali się ją przyjąć. Klub oskarżył nawet piłkarza o to, że przez nieodpowiedzialne zachowanie obniżył swoją wartość.
- Z Carlosem wydarzyła się niemiła sytuacja ponad cztery miesiące temu i nadal ona trwa. Myślę jednak, że wróci, słyszałem, że ma tak zrobić. Właśnie zdecydował, że wyjedzie i uda się do Argentyny i tam teraz jest. Nie rozmawialiśmy od momentu, gdy zaprosiłem go do swojego domu po tym, co zdarzyło się w Monachium - mówił Mancini w Radio Monte Carlo. - Zakomunikowałem mu, "powiedz, że jest ci przykro i będzie po sprawie. Każdy popełnia błędy i ja nie wiedzę problemu". Ale on wyszedł i od tego czasu nie spotkaliśmy się, aby porozmawiać o tej sprawie. To było dziwaczne zachowanie. Jednak, jeśli wróci i będzie zdrowy, może nam pomóc - dodał włoski szkoleniowiec "The Citizens".
- Także na ten temat



Imago





















znasz się na sporcie sprawdź to pewnekursy.blogspot.comOpublikowane 13/02/2012 o godz. 13:58