Tylko przez 66 minut w niedzielne popołudnie biegał po murawie Stamford Bridge Fernando Torres. Bohater najdroższego transferu w historii Premier League już w drugiej minucie oddał groźny strzał na bramkę Pepe Reiny... ale to było wszystko, na czym stać go było w starciu ze świetnie zorganizowaną obroną gości. Kierował nią wracający po poważnej kontuzji barku Jamie Carragher i doświadczony Anglik nie tylko skutecznie interweniował w odbiorze, ale również skutecznie wyprowadzał piłkę z linii defensywnej.
Po sobotniej strzelaninie na angielskich boiskach, w niedzielę to obrońcy przejęli inicjatywę w starciach z napastnikami. Tylko jedna bramka zadecydowała o wyniku meczu West Ham United - Birmingham i to goście, dzięki trafieniu Serba Nikoli Żigicia, dopisali do swojego konta trzy punkty. Tak samo było na Stamford Bridge, a rozstrzygające trafienie było autorstwa Raula Meirelesa.
To już czwarta bramka Portugalczyka w ostatnich pięciu ligowych meczach "The Reds". W 69. minucie prawą stroną popędził Steven Gerrard i gdy z płaskim dośrodkowaniem kapitana Liverpoolu minął się Peter Cech, zamykający akcję Meireles nie miał problemów z umieszczeniem piłki w bramce gospodarzy.
Goście już do przerwy powinni prowadząc 1:0. Po jednym z ich kontrataków piłkę zagrywał również Gerrard, ale w przeciwieństwie do Meirelesa Maxi Rodriguez nie potrafił z najbliższej odległości pokonać czeskiego bramkarza... i uderzył w poprzeczkę.
Gdy Kenny Dalglish obejmował posadę trenera Liverpoolu zespół z miasta Beatlesów był ledwie cztery punkty nad strefą spadkową. Dzięki niedzielnej wygranej jego piłkarze są już na szóstym miejscu w tabeli, tracąc sześć punktów do zajmujących czwartą i piątą pozycję Chelsea i Tottenhamu. Mimo sobotniej porażki z Wolverhampton liderem pozostaje Manchester United, mający cztery punkty przewagi nad Arsenalem.
Chelsea Londyn - Liverpool FC 0:1 (0:0)
Bramka dla Liverpoolu: Raul Meireles (69')
- Także na ten temat



Reuters
























torresa i tyle....Opublikowane 06/02/2011 o godz. 21:42
Liczę, że Liverpool skończy sezon na 3 lokacie.Opublikowane 06/02/2011 o godz. 21:04
Brawo!Opublikowane 06/02/2011 o godz. 19:05