- Nasz bramkarz był niewiarygodny. Obronił tyle strzałów - komplementował młodego Polaka obrońca Brentford Pim Balkestein. Szczęsny zagrał w sześciu meczach, ale to, czego dokonywał w sobotnim meczu z Milton Keynes Dons, mało komu mieściło się w głowie.
Piłkarz Arsenalu bronił w nieprawdpodobnych sytuacjach. Gdyby puścił kilka bramek, nikt nie miałby do niego żadnych pretensji.
- Szczęsny jest niesamowity, to naprawdę dobry piłkarz. Mam nadzieję, że pogramy razem jeszcze kilka tygodni. Może to się uda - mówił Balkestein, który tak jak Polak był wypożyczony do Brentford na miesiąc. Szczęsny ma jednak inne plany. - Wszyscy w Brentofrd chcieliby żebym został, ale obecnie mam kilka ciekawszych propozycji - mówił już kilka dni temu, wspominając o kierunku angielskim bądź włoskim.



Imago





















