Puyol nadal nie podpisał nowej umowy z Barceloną. 31-letni zawodnik zastanawia się nad zmianą otoczenia. Chciałby spróbować swoich sił w Premier League, najchętniej w Manchesterze City bądź Arsenalu Londyn. Wiadomo, że "The Citiezens" starają się przekonać piłkarza, by w czerwcu przeniósł się na City of Manchester Stadium.
Paradoksalnie, sprawę może ułatwić... Barcelona, która nie będzie próbowała za wszelką cenę zatrzymać swojego kapitana, jeśli Manchester zgodzi się na odejście dwóch gwiazd: Robinho i Vincenta Kompany'ego.
Szkoleniowiec "Dumy Katalonii" Josep Guardiola, od dawna mówi o tym, że brazylijski napastnik idealnie pasowałby do jego systemu gry. Poza tym, Robinho mógłby zastąpić Thierry'ego Henry, który po tym jak z Barceloną zdobył wszystkie możliwe trofea, myśli o powrocie do Arsenalu.
Ponieważ "Barca" w przypadku odejścia Puyola potrzebuje jego następcy, zainteresowano się Belgiem. Kompany o miejsce w wyjściowym składzie musi rywalizować z reprezentantem Anglii Joleonem Lescottem oraz doświadczonym Kolo Toure. Trener Manchesteru Mark Hughes mówi, że obrońca jest bardzo ważny dla zespołu, ale gdyby udało się dogadać z Puyolem to nie robiłby problemów z przeprowadzką Belga na Camp Nou.
By jednak ostatecznie przekonać walijskiego menedżera "The Citizens", na Wyspy może wyjechać defensywny pomocnik Yaya Toure, brat Kolo.



Empics





















