Rob Green "zasłynął" wpuszczając piłkę po płaskim, łatwym strzale Clinta Dempseya i dzięki temu Amerykanie wywalczyli remis 1:1. W kolejnych meczach Fabio Capello sadzał Greena na ławce rezerwowych.
Sztab szkoleniowy West Ham mając w pamięci koszmarny mecz swojego klubowego bramkarza próbuje przygotować Greena na najgorsze możliwe przyjęcie na stadionach Premier League. W trakcie treningów zawodnicy, trenerzy buczą i posyłają w jego kierunku obelgi. Ma to mu pomóc w zachowaniu pewności siebie, gdy rozpocznie się sezon ligowy. Wcześniej angielscy kibice nie raz dawali upust frustracji wyzywając zawodników za niepowodzenia w reprezentacji Anglii. Pierwszy mecz "Młoty" zagrają na stadionie Aston Villi.
Z tego, co może spotkać Roba Greena, dobrze zdają sobie sprawę Davida Beckhama, Phila Neville'a i Franka Lamparda, którzy doświadczyli w ostatnich 12 latach sporej krytyki z trybun za kiepskie mecze w kadrze.
Gdy Green trenował rzuty karne za jego bramką stanęli piłkarze i w niewybrednych słowach określali jego interwencje. Taką taktykę wprowadził nowy szkoleniowiec bramkarzy David Coles, który przyszedł z Portsmouth.
- Więcej informacji



Imago






















