Fabiański miał dwie kiepskie interwencje, które mogły kosztować "Kanonierów" stratę punktów, ale w przeciwieństwie do poprzednich meczów tym razem skórę uratowali mu koledzy.
Dostał też żółtą kartkę za odważną interwencję ręką poza polem karnym. Sędzia oszczędził "Fabiana", uznając, że nie było to umyślne zagranie ręką, tylko nastrzelenie przez napastnika Fulham.
Niepewnie grający Polak nie miał co liczyć na wsparcie swoich kibiców. Fani Arsenalu przez cały mecz nabijali się z niego, a kiedy łapał piłkę, śmiali się ironicznie. Na takie traktowanie Fabiański zapracował sobie meczami z Porto, Stoke, a ostatnio z Wigan i Blackburn. Kibice "Kanonierów" stracili do niego cierpliwość.
Tymczasem menedżer Arsenalu wychodzi z założenia, że co nie zabije, to wzmocni Fabiańskiego. - Nie jest łatwo w takim młodym wieku grać pod taką presją, a on poradził sobie z tym bardzo dobrze. Miał dobry występ - tak Arsene Wenger zareagował na krytykę kibiców wobec polskiego bramkarza.
- Oczywiście lepiej, żeby kibice byli nastawieni do niego pozytywnie, ale on ma wystarczające możliwości, by być wyjątkowym bramkarzem. Przez te trzy tygodnie stał się innym piłkarzem. Drzemie w nim wielki talent - powiedział o Polaku Wenger.



Eurosport






















ale jednak Fabiański jest słąby a jeszcze do kadry został powołany?Opublikowane 10/05/2010 o godz. 21:23
gwizdałeś na niego albo się śmiałeś?
jak nie, to chyba jestes normalnyOpublikowane 10/05/2010 o godz. 20:36
Wenger chwali tak Fabiańskiego żeby znaleźć potencjalnego kupca ;)Opublikowane 10/05/2010 o godz. 20:03
sam jesteś cwelemOpublikowane 10/05/2010 o godz. 19:31
(pisze bez polskich znakow bo alt mi nie dziala :) )Opublikowane 10/05/2010 o godz. 16:38