Piłka nożna - Premier League
11/02/2010 - 21:26Steven Gerrard z wosku. Który prawdziwy?*

Steven Gerrard stanął w czwartek twarzą w twarz ze swoim woskowym alter ego.
Pomocnik Liverpoolu dołączył do piłkarskich gwiazd z muzeum figur woskowych w Londynie - Madame Tussauds. Posąg z wosku jest bardzo podobny do pierwowzoru i z miejsca stanie się kolegą Erica Cantony, Davida Beckhama oraz Wayne’a Rooneya, którzy od dłuższego czasu znajdują się w ekspozycji słynnego muzeum.
- Bardzo rzadko pokazujemy nowe figury poza muzeum w Londynie, więc bycie w Liverpoolu na Anfield, czyni tę okazję jeszcze bardziej wyjątkową - powiedziała Liz Edwards z Madame Tussauds. Stworzenie sztucznego Stevena Gerrarda zajęło cztery miesiące i kosztowało aż 150 tysięcy funtów.
Podczas odsłonięcia modelu z wosku kapitan Liverpoolu przez chwilę się „sobie” przyglądał, po czym zapytał: Kilka razy nie strzeliłeś karniaka. Co nie?
- Oryginalny Gerrard nie uchronił swojego zespołu od wczorajszej porażki z Arsenalem 0:1 i ostro skrytykował pracę sędziego Howarda Webba, mówiąc, że jego decyzja o niepodyktowaniu rzutu karnego dla Liverpoolu w ostatnich minutach meczu, po zagraniu ręką Cesca Fabregasa, który odbił piłkę stojąc w murze, była “szalona” - czytamy w “The Times”.
- Sędzia powiedział nam w pierwszej połowie, że jeśli podniesiemy ręce powyżej pasa, to będzie on gwizdać rzut karny. Ale z jakiegoś szalonego powodu nie podyktował go (gdy ręką zagrał Fabregas). Powiedział mi po meczu, że nie widział sytuacji. Nie mogę w to uwierzyć, że ktoś nie widzi ręki podniesionej w murze - stwierdził Steven Gerrard.
- Powiedziałbym, że jest jednym z najlepszych sędziów w lidze I dziwię się, dlaczego nic nie widział - mówił rozgoryczony Gerrard.
*Zdjęcie pochodzi z oficjalnego serwisu Liverpoolu, a prawdziwym jest CHYBA ten z lewej...








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 8 z 8