Piłka nożna - Premier League
05/02/2010 - 17:12Rekordowo ubogie okno transferowe w Anglii

Podsumowywaliśmy już piłkarskie styczniowe okno transferowe pod kątem najciekawszych transferów, teraz postanowiliśmy porównać tegoroczną aktywność klubów na rynku transferowym do lat poprzednich.
Przynajmniej, jeżeli chodzi o kluby Premiership porównanie wypada druzgocąco - było to najbardziej ubogie zimowe okno transferowe od czasu wprowadzenia go w 2003 roku.
Angielskie kluby na nowych piłkarzy wydały 30 mln funtów. W naszych polskich realiach suma może robić ogromne wrażenie, ale sezon wcześniej w tym samym, czasie na nowe nabytki wydano aż 170 mln. W tym roku tylko jeden transfer przekroczył dziesięć milionów funtów, gdyż o niecały milion więcej zapłacił Manchester United za młodego środkowego obrońcę Fulham, Chrisa Smallinga (na zdjęciu). Dwanaście miesięcy temu takich transferów było znacznie więcej, a prym wiodły przebudowujące swoje składy zespoły Manchesteru City (pozyskano wtedy m.in. Craiga Bellamy'ego i Wayne'a Bridge'a) i Tottenhamu (kupiono Wilsona Palaciosa, a po krótkiej przerwie na White Hart Lane powrócili Robbie Keane i Jermaine Defoe). Niewiele gorzej wyglądał rynek zimą 2008 roku, gdyż wtedy na nowych graczy kluby wydały 150 mln.
W tym roku o takich transferach kibice mogli tylko pomarzyć. Dominowały wypożyczenia, które stanowiły aż 70% wszystkich transferów na Wyspach. Tutaj decydowały nie tylko kwestie finansowe, ale również sportowe - część ruchów spowodowana była zbliżającymi się piłkarskimi mistrzostwami świata, gdyż gracze mający szansę na występy w RPA chcieli zapewnić sobie miejsce w podstawowym składzie w rozgrywkach ligowych.
Najbardziej rozczarowały poczynania Manchesteru City. Mimo zatrudnienia nowego szkoleniowca, Włocha Roberto Manciniego, "The Citizens" nie byli aż tak aktywni na rynku transferowym jak się powszechnie spodziewano. Pozyskano jedynie za darmo Patricka Vieirę i za 8 milionów funtów młodego angielskiego skrzydłowego, Adama Johnsona. Nie tego oczekiwano po najbogatszym klubie na świecie, szczególnie w sytuacji, gdy do Brazylii powrócił Robinho, a sam Manchester City ma ogromną szansę na przełamanie dominacji angielskiej "wielkiej czwórki" i zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów.
Mimo oszczędności kluby angielskie zachowały dominująca pozycję w Europie, jeżeli chodzi o wydatki transferowe, choć także około 30 milionów na nowych graczy wydały kluby włoskiej Serie A. Inne czołowe ligi europejskie tej zimy pozostały wyraźnie z tyłu, we Francji, Hiszpanii i Niemczech na bardziej znaczące zakupy kibice będą musieli poczekać do lata.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1