Piłka nożna - Premier League
09/08/2009 - 14:31Fabiański obronił karnego i dostał siatę

Łukasz Fabiański rozegrał drugie 45 minut w towarzyskim meczu Arsenalu z Valencią. Polski bramkarz pokazał się z bardzo dobrej strony, wyśmienicie broniąc w 72. minucie rzut karny wykonywany przez Davida Villę. Hiszpański supersnajper zemścił się w doliczonym czasie gry, zakładając Polakowi siatę.
"Bambi", który nie rezygnuje z walki o miano pierwszego bramkarza Arsenalu, zmienił Manuela Almunię po przerwie. Miał więcej pracy niż hiszpański pewniak w bramce "Kanonierów" w pierwszej części sparingu rozgrywanego w Walencji i nie zawiódł oczekiwań Arsene'a Wengera.
W 72. minucie Łukasz Fabiański wyczuł intencje Davida Villi i obronił jego strzał z jedenastu metrów. Chwilę później "Fabian" popełnił spory błąd, mijając się z piłką w polu karnym. Gdyby nie znakomita interwencja na linii bramkowej Cesca Fabregasa, Valencia objęłaby prowadzenie, a gol obciążałby konto polskiego bramkarza.
Gol dla gospodarzy padł w końcu 75. minucie, choć tym razem Fabiański nie miał nic do powiedzenia. Nie dość, że był zasłonięty przez kolegów z drużyny, to jeszcze uderzenie Michela zza pola karnego było mocne i precyzyjne.
Niewiele więcej Łukasz Fabiański mógł poradzić w doliczonym czasie gry, gdy Valencia ustaliła wynik meczu na 2:0. Niefrasobliwi obrońcy Arsenalu pozwolili Davidowi Villi bezkarnie przedostać się w pole karne. "Fabian" jeszcze zdążył skrócił kąt, wychodząc na krótki słupek. Stał jednak w rozkroku, co wypatrzył i płaskim strzałem bezlitośnie wykorzystał Villa. Dziurawe nogi Fabiańskiego na szczęście nie kosztowały Arsenal dużo, bo "Kanonierzy" nawet bez tego błędu i tak przegraliby to spotkanie.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0