Piłka nożna - Premier League
20/03/2010 - 21:48Benitez: Nie zamienię Torresa na Rooneya

Takie mecze nie mogą być nudne! Na Old Trafford zawita ekipa "The Reds". Nie ma znaczenia, że Manchester United będzie grał o mistrzostwo, a Liverpoolowi pozostała tylko walka o wielką czwórkę. W tym spotkaniu kości będą trzeszczeć przez pełne 90 minut.
- To trudny teren, ale jeśli będziemy dobrze grać, jesteśmy w stanie pokonać każdego. Zrobimy wszystko, by to zrobić - powtarza przed szlagierowym spotkaniem w Premier League Rafa Benitez.
Liverpool przyjeżdża do Manchesteru natchniony świetnym tygodniem. Do przekonującego zwycięstwa nad Portsmouth dołożył równie pewne wyeliminowanie Lille z Ligi Europa. Te dwa mecze znacznie poprawiło morale drużyny, bo atmosfera w "The Reds" była ostatnio mocno zagęszczona.
- Chcemy tego miejsca w wielkiej czwórce - mówi Benitez. Dlatego hiszpański menedżer Liverpoolu woli się skupić na swojej drużynie i nie traktuje tego meczu jako próby powstrzymania "Czerwonych Diabłów" w drodze do mistrzostwa. - Uczucia zachowam dla siebie - ucina.
Rafa Benitez nie jest jednak w stanie mówić bez emocji o swoim pupilu Fernando Torresie. Opiekun "The Reds" za nic w świecie nie wymieniłby swojego asa na Wayne'a Rooneya, mimo że strzela bramkę za bramką. - Nie wątpię, że ma życiową formę. Rooney jest fantastyczny, zresztą tak jak Torres. Ale Fernando to nasz piłkarz. Fani go kochają, chcemy go na wiele lat - stwierdził Benitez.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 5 z 5