Piłka nożna - Premier League
06/03/2010 - 19:04Arsenal za plecami Chelsea. Na kilka godzin...

"Kanonierzy" pokonali na własnym stadionie Burnley 3:1 i przynajmniej do zakończenia spotkania pomiędzy Manchesterem United i Wolverhampton, to oni są wiceliderami Premier League.
Podopieczni Arsene'a Wengera wybiegli na murawę w koszulkach wspierających kontuzjowanego przed tygodniem Aarona Ramseya. "Kanonierzy" grali szybko i efektownie, ale zmarnowali kilka stuprocentowych sytuacji podbramkowych. W 34. minucie celnością popisał się hiszpański pomocnik, Cesc Fabregas i Arsenal wyszedł na prowadzenie.
Goście odpowiedzieli tuż po przerwie, kiedy Manuela Almunię pokonał napastnik David Nugent. Jednak radość zespołu Burnley trwała krótko. W 60 minucie piękne trafienie zaliczył Theo Walcott. Reprezentant Anglii ograł Daniela Foxa, przełożył piłkę na lewą nogę i mocnym strzałem w długi róg nie dał szans Brianowi Jensenowi. W doliczonym czasie gry, trzecią bramkę dla Arsenalu "dołożył" Andrij Arszawin.

Wygrana Arsenalu sprawiała, że zespół z Londynu zrównał się punktami z liderującą Chelsea - obie ekipy mają na koncie po 61. punktów. Jednak londyńczyków mogą pogodzić piłkarze Manchesteru United, którzy o 18.30 rozpoczęli wyjazdowy mecz z Wolverhampton Wanderers. Zwycięstwo da podopiecznym Alexa Fergusona prowadzenie w tabeli.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 3 z 3