Piłka nożna - League One
30/06/2009 - 16:27Polacy idą na dno razem ze „Świętymi”

Grupa Pinnacle oraz były piłkarz Southampton Matt le Tissier wycofali się z przejęcia klubu. Jako powód podają problemy z Football League. Oznacza to, że „Święci” mogą przestać istnieć.
- Z powodu ciągłych problemów z Football League, ludzie, którzy chcieli wspierać klub po prostu zrezygnowali z dalszych rozmów dotyczących przejęcia Southampton – powiedział Le Tissier.
O jakie problemy chodzi? Southampton zostało ukarane odjęciem 10-punktów z powodu zaległości w wypłatach oraz długów. Zespół przegrał w barażowym dwumeczu z Burnley i spadł do Leage One (odpowiednik polskiej trzeciej ligi – przyp. red.). Właściciel Mark Fry oznajmił, że szuka kupców na klub. Wtedy zgłosił się były napastnik „Świętych” Matt le Tissier, którego wspierała grupa Pinnacle. Aby przejąć klub, Pinnacle musiała przystać na warunki Football League, w tym odjęcie 10-punktów na starcie nowego sezonu. Przez długi czas negocjowano, ale ostatecznie Pinnacle zgodziła się z Football League i nie tylko zaakceptowała odjęcie 10-punktów, ale również zgodziła się zapłacić zaległe pieniądze piłkarzom, oraz zmniejszyć dług. Wydawało się, że wszystko jest na najlepszej drodze, by zasłużony klub nie zbankrutował. Aż do 30 czerwca. Wprawdzie nadal nie pojawiła się żadna oficjalna informacja, mówiąca o konkretnych powodach rezygnacji, ale ponoć zarówno Le Tissier jak i Pinnacle bali się kolejnych sankcji nakładanych na klub przez Football League. Takowe mogłaby spowodować przedłużająca się procedura w sprawie przejęcia drużyny.
- Mam nadzieję, że Mark Fry znajdzie innego kupca – dodał Le Tissier.
Mark Fry nie ma wątpliwości. Zespół ma małe szanse by nadal istnieć. Dlatego nadal szuka chętnych na Southampton. W czwartek kończy się kontrakt trenerowi Markowi Wotte. Z zespołem pożegnali się także Michael Svensson i Dean Gorre. Bardzo możliwe, że jeśli nie znajdzie się nowy inwestor Fry ogłosi bankructwo klubu i ten przestanie istnieć.

Wtedy wielkich problemów z odejściem nie powinien mieć Marek Saganowski. Polak miał dyskutować z właścicielem, na jakich warunkach może zmienić zespół w letnim oknie transferowym. Fry żądał za niego 100-200 tysięcy euro. Możliwe, że teraz piłkarz odejdzie za darmo.
Innym zawodnikiem Southampton jest Grzegorz Rasiak, w poprzednim sezonie wypożyczony do Watfordu. Nie można również zapomnieć o bramkarzu Bartoszu Białkowskim. On także nie miał miejsca w składzie i 2009 rok spędził na wypożyczeniu do Ipswich Town. Jak widać problemy Southampton mogą być szansą dla Polaków, by bezproblemowo zmienić otoczenie. W kontekście zbliżających się Mistrzostw Świata w RPA, jest to dla nich olbrzymia szansa.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1