Trener Jagiellonii Czesław Michniewicz: - Wynik mówi wszystko. Każde dodatkowe słowo jest zbędne. Widzew wygrał zasłużenie, strzelił cztery bramki, my nie potrafiliśmy tyloma odpowiedzieć. Strzeliliśmy dwie, ale to było za mało. Widzew, obok Śląska, ma zespół o najlepszych warunkach fizycznych i jest bardzo groźny przy stałych fragmentach gry. Tego się spodziewaliśmy i tak było. Nasza gra obronna wygląda tak, że kryjemy w strefie, a mali przeszkadzają. Dlatego Hermes był przy Bieniuku.
Szkoleniowiec Widzewa Radosław Mroczkowski: - To dla nas bardzo ważne zwycięstwo i ważne punkty. Myślę, że dzisiaj nikogo oczy nie bolą od patrzenia na naszą grę, zwłaszcza w drugiej połowie. Nas interesują punkty. Chcemy je zbierać i mieć ich jak najwięcej. W końcowej fazie sezonu pewnie spojrzymy też na tabelę, ale teraz najważniejszy jest dla nas każdy kolejny mecz.
PAP

























