Z Maciejem Skorżą rozmawia w Pruszkowie Krzysztof Srogosz
Maciej Iwański i Jakub Wawrzyniak od 14 września są odsunięci od pierwszego zespołu Legii. W środę obaj zagrali jednak w wygranym 3:2 sparingu ze Zniczem w Pruszkowie. To znaczy, że przywraca ich Pan do łask?
Chciałem po prostu zobaczyć w jakiej obaj są dyspozycji. Moja ocena jest taka, że pod względem formy fizycznej są gotowi aby wrócić. Myślę, że byliby w stanie nam pomóc. Natomiast, czy to nastąpi już na dniach, to tego nie wiem. Nie chcę teraz podejmować takiej decyzji. Muszę to wszystko przemyśleć. Rozmawiałem z nimi trochę. Zobaczymy, co będzie dalej, ale myślę, że ten powrót do pierwszego zespołu jest bliski.
A czemu akurat teraz wystąpili? Przyszli do Pana i powiedzieli: "Panie trenerze, przepraszamy za swoje zachowanie". Prosili o danie nam szansy?
Nie, nie, nie. To nie chodzi o to, żeby oni za coś przepraszali. Muszą po prostu dojrzeć do takiego zachowania, jakiego ja oczekuję. Wszystko zmierza ku temu.
Testowanie piłkarzy w połowie października to dość ciekawe...
Nie oszukujmy się. Jesteśmy w sytuacji, w której nie przypuszczalibyśmy się znaleźć. Mam tu na myśli całą kadrę, kontuzje, różne afery, w tym ta z Maćkiem, Jakubem i Piotrkiem Gizą, którego nie ma już w zespole. No i okazało się, że nie wszyscy ci gracze sprowadzeni latem są na tyle mocni, abyśmy byli z nich zadowoleni. Dlatego teraz zdecydowaliśmy się na testowanie następnych piłkarzy. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nie są to zawodnicy z najwyższej półki, ale chcemy zobaczyć, czy w tej sytuacji nie byliby to gracze, którzy mogliby nam jeszcze jakoś pomóc.
Który ze sprawdzanych może trafić do Legii?
Tak definitywnie oczywiście nic nie mogę powiedzieć. Najwyżej w tej chwili stoją akcje obrońcy, Senegalczyka Mouhamadou Falla. Na razie nie ma szans, aby którykolwiek z testowanych obcokrajowców zagrał w najbliższym spotkaniu. Taki proces trwa. Muszą przyjść certyfikaty i trzeba załatwić wiele innych spraw.
Może warto zakontraktować wolnego gracza Grzegorza Szamotulskiego, który trenuje w Pruszkowie? Dobry bramkarz by się Wam chyba przydał?
Na razie szczerze mówiąc skupiam się na golkiperach, którymi dysponujemy. Trzeba zrobić wszystko, aby z nich jak najwięcej wykrzesać. Natomiast w kontekście zimowego okna transferowego trzeba już myśleć o piłkarzach nie tylko do bramki, ale także na innych pozycjach.
Piątkowy wyjazd na mecz w Widzewem zapowiada się na bardzo trudny. Ale teraz mieliście dwa tygodnie przerwy. To pomogło zespołowi po ostatnich słabych występach?
Myślę, że tak. Dobrze nam to zrobiło. Szkoda, że nie mieliśmy wszystkich piłkarzy na krótkim zgrupowaniu w Ełku, ale i tak jestem z tego czasu zadowolony. Sądzę, że drużyna odżyła. Zawodnicy już nie myślą o ostatnim przegranym spotkaniu z Lechią.
No właśnie 0:3 z gdańskim zespołem u siebie, to musiało boleć.
To prawda. Byliśmy lekko przybici przez pewien czas, ale teraz się odbijamy!



Eurosport






















Tak z ciekawości - czy dla ciebie, kibica LECHA, było baaaardzo dobrze, kiedy Amica przegrała przy Ł3 wygrany mecz? Przypominam, że Legia grała w 10. No i czy jest baaaardzo dobrze, że Lech. tzn. Amica, ma pkt mniej od Legii? Owszem, zaległy mecz, ale czy wygrany?Opublikowane 14/10/2010 o godz. 15:24