Trener Widzewa Radosław Mroczkowski: - Smutno nam po tym meczu, bo źle to się wszystko poukładało. Myślę, że do starty pierwszego gola gra wyglądała z naszej strony poprawnie. Mieliśmy pomysł na grę z Ruchem. Później jednak było dużo dziwnych sytuacji, złych zachowań i wszyscy widzieli jak to się skończyło. Chcieliśmy oczywiście, aby gorycz porażki w tym sezonie poczuć jak najpóźniej, ale nie ma drużyn niepokonanych i dziś przegraliśmy. Myślę, że prowadzenie zawodów przez sędziego nie było w najlepszym wydaniu.
Trener Ruchu Waldemar Fornalik: - To był dla nas trudny mecz, wcześniejsze dokonania Widzewa to nie przypadek. Początek spotkania był dla nas trudny, a Michal Peskovic obronił kilka piłek, które gdyby wpadły mogły zmienić losy meczu. Uczulałem moich zawodników, że bramka w tym spotkaniu może wszystko zmienić i tak się stało. Byliśmy skuteczni, ale nawet prowadząc 3:1 i grając w przewadze w końcówce nie można było być spokojnym o wynik.
PAP

























