Lenczyk i Matusiak znają się od dawna. Pod wodzę doświadczonego szkoleniowca „RadoMatu”, jak nazywają go koledzy, świętował największe sukcesy w GKS Bełchatów. Wówczas trafił do reprezentacji Polski i zapracował na zagraniczny transfer – do Palermo.
Włoch nie udało mu się jednak podbić. Podobnie jak później Holandii. Matusiak wrócił do kraju, do Wisły Kraków. Tu także nie przypominał napastnika z dawnych lat. Najczęściej siedział na trybunach. – Straciłem radość z gry w piłkę. Chyba zakończę karierę – mówił Radek, kiedy pod Wawelem nie widziano już dla niego miejsca.
Rozbrat z piłką trwał jednak tylko cztery miesiące. Matusiak podpisał kontrakt z pierwszoligowym Widzewie Łódź. Tam częściej niż na treningach, przebywał jednak w gabinetach lekarskich.
Nie przeszkodziło to Orestowi Lenczykowi. Kiedy został szkoleniowcem Cracovii, od razu ściągnął do siebie 27-letniego wówczas napastnika. Matusiak pomógł utrzymać zespół w lidze, dochodził do coraz lepszej formy. Oczywiście dzięki Lenczykowi, który zawsze miał do niego dobre podejście.
Matusiak miał być w tym sezonie największą gwiazdą Cracovii. Strzelił co prawda dwie bramki w czternastu kolejkach, ale to słaby wynik, jak na byłego reprezentanta Polski. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że pomocnicy Cracovii nie rozpieszczali Radka. Cały zespół zawodzi, jest czerwoną latarnią rozgrywek ekstraklasy.
Dziwić może tylko to, że Matusiak został odsunięty do zespołu Młodej Ekstraklasy po jednym ze swoich najlepszych meczów w tym sezonie. W spotkaniu z Jagiellonią Białystok to bowiem „RadoMatatu” był najlepszym zawodnikiem Cracovii. Na boisku wszędzie było go pełno, wracał nawet do obrony. Zaliczył też asystę przy pierwszej bramce Saidiego Ntibazonkizy. Na nic się to jednak zdało. Cracovia przegrała 2:4, a Radek wylądował w Młodej Ekstraklasie.
Jest to jasny sygnał – w Krakowie już Matusiaka nie potrzebują. Z naszych informacji wynika, że były reprezentant Polski nie zostanie długo na bezrobociu. Już zimą ma dołączyć do zespołu Śląska Wrocław, którego trenerem jest rzecz jasna Orest Lenczyk.
- Także na ten temat
- Więcej informacji



MEDIASPORT























