Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  • 22:17 GOLF
    GOLF: Turniej z cyklu US PGA , C...
  • 22:33 PRO WRESTLING
    PRO WRESTLING: Vintage Collectio...
 
 
 
Piłka nożna - Ekstraklasa

Kiełbowicz: Giggs inspiracją, że jeszcze można

Drugiego takiego zawodnika w ekstraklasie nie ma i nie było w ostatnich latach. Zachowując wszelkie proporcje Tomasz Kiełbowicz jest Ryanem Giggsem polskiej ligi. Od ponad 10 lat nieprzerwanie związany z Legią. Teraz wraca po kontuzji, która przytrafiła się, gdy przeżywał drugą piłkarską młodość.

 
Kiełbowicz w Eurosport.pl - Piłka nożna - EkstraklasaMEDIASPORT
 

Z Tomaszem Kiełbowiczem, od ponad 10 lat zawodnikiem Legii Warszawa, rozmawiał Piotr Kwiatkowski.

Zagrał pan w przegranym sparingu z Dolcanem. Po kontuzji nie ma już śladu?

Tak, to był mój pierwszy sprawdzian od dłuższego czasu. Z moim zdrowiem jest już wszystko w porządku. Teraz nadrabiam zaległości, które niestety powstały w tej przerwie. Muszę popracować nad wytrzymałością, nad szybkością, ale mam nadzieję, że szybko to zniweluję i będę brany pod uwagę przy ustalaniu kadry w najbliższych meczach.

Jak dużą frustrację wywołała kontuzja, która przytrafiła się akurat, kiedy był pan w bardzo dobrej dyspozycji?

Oczywiście, że różne myśli przychodzą do głowy w takim momencie. Cóż, to jest wpisane w zawód piłkarza i trzeba z tym się liczyć. Kontuzje najczęściej przytrafiają się w najmniej spodziewanym momencie. Trudno się czasem z czymś takim pogodzić. Najważniejsze, że mam to już za sobą.

Sparing z Dolcanem zakończył się porażką. Jaki to jest prognostyk przed meczem z Lechem w sobotę. Ten wynik należy brać pod uwagę w kontekście waszej formy?

My zawsze gramy o to, żeby wygrywać, tak samo jest w meczach sparingowych. Tak naprawdę takie porażki nie powinny nam się przydarzać. Niemniej nie wyciągałbym z tego daleko idących wniosków. Sparing służy przede wszystkim temu, by przećwiczyć różnego rodzaju warianty taktyczne. Mogę tylko zapewnić kibiców, że w meczu z Lechem zagramy zdecydowanie lepiej.

Jaki klimat panuje w waszej drużynie przed starciem z Lechem? Chęć udowodnienia swojej wartości krytykom?

Wyniki, które ostatnio osiągaliśmy, są dalekie od oczekiwań. Nasza drużyna nie powinna sobie pozwalać na taką passę, jaka jest teraz. Ale paradoksalnie mimo że przegrywamy, nasza gra nie wygląda najgorzej. Zdajemy sobie sprawę z tego, że każdy kolejny mecz jest dla nas ważny.

Czego oczekuje od was trener w starciu z Lechem?

Jesteśmy w trakcie przygotowań do tego spotkania. W czwartek mamy trening taktyczny, pod kątem gry przeciwnika. Obejrzymy na odprawie fragmenty wcześniejszych meczów Lecha, ale i tak każdy z nas zdaje sobie sprawę z prestiżu tego meczu. Czeka na to cała piłkarska Polska, bo grają duże firmy. Zapowiada się ciekawe widowisko i oby zwycięskie dla Legii.

Jeżeli nie wygracie w sobotę, to myśli o mistrzostwie Polski będzie można schować do szafy z napisem sezon 2011/2012?

My powinniśmy się skupiać na tym, żeby wygrywać kolejne mecze i zobaczymy, co będzie później. Chcemy w końcu zacząć wygrywać, bo w trzech ostatnich spotkaniach zdobyliśmy jeden punkt.

Jest pan piłkarzem Legii już ponad dekadę. Jak pan ocenia tę serię. Tak źle jeszcze nie było?

Każdej drużynie zdarzają się kryzysy. Gorszych momentów, jeśli chodzi o wyniki, to było kilka. Legia zawsze potrafiła z takich dołków wychodzić i myślę, że teraz również sobie poradzi. Po tym poznaje się zespoły z charakterem. Uważam, że Legia taką drużyną jest i postara się to udowodnić w najbliższych spotkaniach, także w meczu z Lechem.

Czego panu brakuje w obecnej drużynie Legii, co można by przeszczepić z przeszłości?

Trudno porównywać, bo są to zawsze inne drużyny. Nie da się porównać tej z 2002 do tej, która np. grała w Lidze Mistrzów. Okoliczności towarzyszących jest mnóstwo. Nie ma co gdybać. Skupmy się na tym, co tu i teraz, żeby skończyć tę niefortunną passę.

W środę blisko 40-letni Ryan Giggs poprowadził Manchester United do półfinału Ligi Mistrzów. Co sobie pan myślał patrząc na skrzydłowego "Czerwonych Diabłów". Czy to inspiruje?

Wszyscy wiemy, jak świetnym zawodnikiem jest Ryan Giggs. Miło patrzeć na jego grę mimo zaawansowanego wieku jak na piłkarza. Dla zawodników doświadczonych, jak ja czy jeszcze kilku chłopaków w naszej ekstraklasie, jest to jakaś inspiracja, że w takim wieku można sobie radzić doskonale na boisku . Nie zdarza się to często, że zawodnik 38 czy 39-letni wiedzie prym w tak znakomitej drużynie. Są to jednostki jak wcześniej Paolo Maldini.

Chciałbym jeszcze pograć w piłkę ze dwa trzy lata. Zobaczymy, czy będzie mi to dane. Zrobię wszystko, żeby tak się stało. Ale w takim wieku też nie można sobie stawiać jakichś dalekosiężnych planów. Cieszę się, że z moim zdrowiem jest już wszystko w porządku. Skupiam się na każdym treningu, na każdym meczu. Zobaczymy, co przyniesie czas.

Pan debiutował w ekstraklasie dwa lata po tym, jak Walijczyk pierwszy raz wybiegł w Premier League. Jak pan wspomina swój początek?

Pamiętam wiele momentów. Debiut w ekstraklasie w wieku 17 lat w meczu z Widzewem, gdzie przychodziłem do Siarki Tarnobrzeg jako chłopak z małego miasteczka. Było to ogromne przeżycie. Nie zapomnę tego do końca życia. Tak samo jak debiutu w Legii w meczu z Ruchem Radzionków.

Zawsze chciałem grać w Legii, ale ta droga była dosyć długa. Najpierw Unia Hrubieszów, później Siarka, Widzew i Polonia. Cieszę się, że przez tyle lat mogę reprezentować ten klub i utrzymuję się w nim już 11 rok. A to nie jest łatwe, bo było wielu lepszych ode mnie zawodników, którzy nie spełnili oczekiwań Legii, bo tutaj stawia się duże wymagania. Oby tak dalej.

Czy jest coś takiego dla tego klubu, które scala klub? Giggs mówi, że przez 20 lat w United była to nieustępliwość.

Zawodnicy, którzy trafiają do Legii muszą zdawać sobie sprawę, jak wielki jest to klub, jakie ma tradycje. Oni muszą to szanować i starać się sprostać oczekiwaniom. Legia nie raz pokazywała, że jest drużyną z charakterem i potrafi wychodzić z tarapatów. Mam nadzieję, że tak stanie się i w tym sezonie.

Przez lata gry w ekstraklasie zauważył pan zmianę podejścia u młodych zawodników?

Patrząc na młodych chłopaków ze szkółki Legii, to można mówić o nich tylko dobrze. Są prowadzeni bardzo profesjonalnie. Myślę, że w ciągu najbliższych lat będą stanowić o sile Legii.

 
Skomentuj artykuł
 
0 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę