- Cały czas jestem w kontakcie z Beenhakkerem. On uważnie śledzi postępy w tej sprawie, dopytywał o Ludovica w kontekście czerwcowego zgrupowania - mówi Maciej Chorążyk, główny koordynator sekcji monitoringu i rozwoju młodych polskich piłkarzy w PZPN, który zajmuje się również sprawą Obraniaka. W weekend spotkał się z Ludovikiem po meczu Lille - Nice.
- Ludo trochę zaczyna się już niecierpliwić. Miał ogromną nadzieję, że wystąpi w biało-czerwonej koszulce już teraz, ale musi poczekać. Zadeklarował, że jak tylko dostanie zaproszenie na kadrę, to przyleci - dodaje Chorążyk.
Sprawa rozbija się o dokumenty. - Z Polski nadeszła odpowiedź, że brakuje jeszcze kopii aktu ślubu dziadków Ludovica i zaświadczenia o nabyciu francuskiego obywatelstwa przez jego ojca - mówi wicekonsul RP w Lille Pia Libicka. I cały czas czeka na brakujące dokumenty.
Według ojca piłkarza są już one w drodze do Tadeusza Fogiela, który pilotuje sprawę. Gdy je dostanie, uzupełni wniosek o obywatelstwo w placówce dyplomatycznej. - Wtedy wszystko powinno potoczyć się błyskawicznie. Gdy dostaniemy brakujące akta, od razu przefaksujemy je do Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu. I będzie to już kwestia kilku dni - zapewnia konsul Pia Libicka.



Imago





















