Piłka nożna - inne ligi
20/01/2009 - 18:00Ronaldo na początek posiedzi na ławce

Jeden z najwybitniejszych piłkarzy w historii, Ronaldo rozpocznie nowy sezon Campeonato Brasileiro Série A na ławce rezerwowych. 32-letni brazylijski napastnik Corinthians nie jest jeszcze w pełni sił po poważnej kontuzji lewego kolana i woli nie ryzykowa
Ronaldo dołączył do Corinthians Sao Paulo w zeszłym miesiącu. Było to sporym zaskoczeniem, bo wcześniej piłkarz trenował przez kilka miesięcy w swoim rodzinnym mieście Rio de Janeiro. Wydawało się, że będzie grał w miejscowym Flamengo. Nic dziwnego, że kibice tego klubu intensywnie protestowali przeciwko decyzji zawodnika, ale na nic to się zdało.
Brazylijczyk po raz ostatni wybiegł na boisko w lutym ubiegłego roku. Wtedy był jeszcze napastnikiem AC Milan. Podczas spotkania z Livorno, 13 lutego w niegroźnej sytuacji doznał zerwania więzadeł w lewym kolanie. Kilkanaście tygodni wcześniej wyleczył podobny uraz w drugim kolanie.
Wydawało się, że to będzie już koniec kariery króla strzelców mistrzostw świata z 2002 roku. Tymczasem zawodnik wrócił podobno do pełnej sprawności. W międzyczasie miał jednak wiele wolnych chwil i kilka razy wpadł w tarapaty.
Pod koniec kwietnia Ronaldo chciał zabawić się z prostytutkami. Wynajął zatem trzy, ale nie wiedział, że byli to transwestyci. Gdy piłkarz zorientował się, że coś nie gra, było już za późno. Mężczyźni chcieli od niego jednak pieniądze, a gdy ten nie chciał zapłacić sprawa szybko wyszła na jaw. Przez kilka tygodni za Brazylijczykiem ciągnęła się zatem dość nieciekawa opinia, ale o dziwo mało już kto o niej pamięta. Wszyscy czekają tylko na powrót wielkiego piłkarza. Na razie trzeba będzie jednak jeszcze trochę poczekać. W czwartek startuje sezon.
- Nie chcę wchodzić na murawę, gdy nadal będę miał różną wytrzymałość w nogach. Muszę być w 100 procentach pewny, że wszystko jest w najlepszym porządku - mówi Ronaldo. - W ostatnich 15 dniach bardzo poprawiłem swoją formę i jestem pewny, że w krótkim czasie powrócę na boisko. Jestem przecież jego dzieckiem - dodaje.
Kontuzje to od kilku lat przekleństwo Ronaldo. Gdy zawodnik występował w PSV Eindhoven i Barcelonie urazy go omijały. Potem przeszedł do Interu i wtedy zaczęły się problemy. Po nieudanych finałach mistrzostw świata w 1998 roku Ronaldo odczuwał bóle w kolanie i miał poddać się operacji. Jednak jej termin przełożono i doszło do nieszczęścia. 21 listopada 1999 roku podczas meczu z Lecce doznał zerwania więzadeł w prawym kolanie. Operowano go w Paryżu. Powrócił 12 kwietnia 2000 roku na pucharowy mecz z Lazio. Na Stadio Olimpico w Rzymie wszyscy witali go brawami. Zagrał 6 minut i kolejna kontuzja sprawiła, że powrócił do tej samej kliniki Capbreton i musiał poddać się dwóm operacjom. Przerwa w grze trwała rok. We wrześniu 2001 roku, w czasie meczu Pucharu UEFA z Braszovem, kolejna kontuzja - zerwanie mięśnia prawej nogi. Powrót po miesiącu, znów mecz z Lecce i po kilku minutach gry zerwanie mięśnia - tym razem w lewej nodze. Cudem piłkarz zdążył na finały MŚ 2002, został królem strzelców i mistrzem świata, przeniósł się z Interu do Realu Madryt. Później przez trzy lata było w miarę wszystko dobrze, ale potem znowu się zaczęło. Kontuzja w derbach z Atletico i trzy miesiące przerwy. W styczniu 2006 roku Ronaldo został piłkarzem Milanu, zagrał w 14 spotkaniach, zdobył siedem goli. Optymizm skończył się latem w czasie przygotowań do sezonu. Kontuzja uda i późniejsze komplikacje sprawiły, że Brazylijczyk musiał sporo pauzować. Łącznie zagrał 332 minuty, aż do feralnego meczu z Livorno.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0