Maciej Żurawski rozegrał całe spotkanie, a bramkę zdobył w 54. minucie. Jest to już dziewiąty gol byłego reprezentanta kraju. Dla Olympiakosu, który już wcześniej zapewnił sobie mistrzostwo Grecji, przegrana z Larissą to zaledwie trzecia porażka w kończącym się sezonie. W drużynie z Pireusu pełne 90 minut zaliczył Michał Żewłakow.
Klub "Żurawia" zajmuje piąte miejsce w tabeli greckiej ligi z dużą stratą do czwartego miejsca.
Bardzo ważną bramkę zdobył Mariusz Lewandowski. Grający od ośmiu lat w Szachtarze Donieck reprezentant Polski w ostatnich miesiącach przegrywa rywalizację o miejsce w pierwszym składzie z Czechem Tomasem Hubschmannem. W spotkaniu z Arsenalem Kijów zagrał jednak od pierwszej do ostatniej minuty, a gola strzelił w 73. minucie na 2:0. Pozostałe bramki również padłu w drugiej połowie.
Dzięki wygranej zespół Polaka awansował na drugie miejsce w tabeli ukraińskiej ligi. Liderem jest Dynamo Kijów.
- To było trudne spotkanie - powiedział po meczu Lewandowski. - W pierwszej połowie nie stworzyliśmy nawet jednej dobrej sytuacji. Niby przeważaliśmy cały czas, ale nie potrafiliśmy się zbliżyć do pola karnego Arsenalu. Po przerwie udało się przyśpieszyć grę. Oleksandr Gladkyy zdobył wreszcie bramkę i pokazał, jak zależy nam na wygranej. Bardzo ucieszył mnie również mój gol, który umocnił nas na prowadzeniu. Najważniejsze jest kolejne zwycięstwo Szachtara i komplet punktów - zakończył reprezentacyjny pomocnik.



Imago





















