Piłka nożna - Ekstraklasa
05/11/2009 - 13:13Mucha dla eurosport.pl: Zatrzymam Brożków

- Od zawsze powtarzam, że mecze przeciwko Wiśle czy Lechowi są najfajniejsze w lidze. O nich się pamięta, dyskutuje. Te trzy punkty, które są do zdobycia w piątek w Sosnowcu mogą okazać się decydujące w walce o mistrzostwo - mówi specjalnie dla eurosport.pl bramkarz Legii Jan Mucha.
Jest najlepszym bramkarzem w polskiej ekstraklasie. W tym sezonie puścił zaledwie sześć bramek w dwunastu meczach. Latem pojedzie z reprezentacją Słowacji na Mundial do RPA. Wielce prawdopodobne, że zmieni też klub na lepszy. Na razie Jan Mucha skupia się jednak na piątkowym szlagierze z Wisłą Kraków.
Z Janem Muchą, bramkarzem Legii, rozmawia Paweł Drażba
Najlepszy bramkarz ligi kontra najlepsi napastnicy ligi – Paweł Brożek i Patryk Małecki. Nie może się już Pan pewnie doczekać piątkowego meczu?
A żeby pan wiedział, że nie. Emocje rosną z każdy dniem. Od zawsze powtarzam, że mecze przeciwko Wiśle czy Lechowi są najfajniejsze w lidze. O nich się pamięta, dyskutuje.
Co więc musi zrobić Legia, aby miło wspominać piątkowe spotkanie?
Jak to co? Wygrać? Ha, ha.
Łatwo powiedzieć, ale trudniej zrealizować. Wisła wyprzedza Was w tabeli o siedem punktów. W dodatku w piątek zagra „u siebie” w Sosnowcu.
Musimy zagrać przez cały mecz tak, jak pierwszą połowę z Ruchem Chorzów. Ale musimy też być gotowi na każdy scenariusz. I uważać na Pawła Brożka. Trzeba grać blisko niego, tak by nie miał szansy nawet przyjąć piłki, nie mówiąc już o skonstruowaniu akcji, czy oddaniu strzału. Jest naprawdę groźny. Te trzy punkty, które są do zdobycia mogą okazać się decydujące w walce o mistrzostwo.
Jeśli przegracie, możecie już kupować Wiślakom szampana w prezencie. Odrobić dziesięć punktów, raczej nie możliwe.
Nie chcę teraz gdybać, co będzie jeśli przegramy, bo jeszcze tego meczu nie rozegraliśmy. Jesteśmy w stanie zatrzymać Brożka i spółkę.
Jednego Brożka może i tak, ale ich jest aż dwóch.
Dowcipne, dowcipne. Ale my naprawdę potrafimy bronić. W dwunastu ligowych meczach straciliśmy zaledwie sześć goli. Jak to zrobiliśmy? Nie ma w tym żadnego sekretu. Bronimy cały zespołem, poczynając od napastników, a na obrońcach i na mnie kończąc. Zresztą atakujemy też całym zespołem, bo jeśli posyłam piłkę długim wykopem do przodu i strzelamy gola, to też jakiś udział przy tej bramce mam, prawda?
Jeśli zatrzyma Pan Wisłę, działacze Legii chyba zrobią wszystko, by zatrzymać Pana w stolicy. Już teraz za przedłużenie umowy zaproponowano Panu ponoć 250 tysięcy euro.

Na pewno nie potwierdzę takiej kwoty. Nie chcę tego komentować. W klubie zachowano się świetnie, zaproponowano mi naprawdę bardzo dobre warunki kontraktu, jak na polskie realia. Widać, że działacze chcą budować silną drużynę, chcą mnie zatrzymać. Cały czas rozmawiamy, myślę, że w najbliższych tygodniach wszystko się wyjaśni.
A może warto poczekać z przedłużeniem kontraktu do Mundialu w RPA? Tam to dopiero będzie prawdziwe okno wystawowe. A przy okazji – gratuluję Słowacji awansu!
A dziękuję, to dla nas coś wielkiego i pięknego. Pierwszy raz zakwalifikowaliśmy się na taki turniej. Miałem nadzieję, że drugie miejsce w naszej grupie zajmie Polska i pojedziecie razem z nami do RPA, ale wyszło, jak wyszło. A co do transferu? Nie ukrywam, że chciałbym spróbować swoich sił w jakimś mocnym europejskim klubie, mocnej europejskiej lidze. Jeszcze jednak za wcześnie na deklarację. Sam nie wie, co ze mną będzie. Na tą chwilę liczy się tylko mecz z Wisłą. Nie możemy pozwolić krakusom uciec w tabeli jeszcze dalej.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0