Piłka nożna - Serie A
18/10/2009 - 22:50Błysk Ronaldinho i Milan ogrywa Romę w klasyku

W meczu kończącym 8. kolejkę Serie A Milan wygrał z Romą 2:1. Drużynę "Rossonerich" do zwycięstwa poprowadził Ronaldinho. Brazylijczyk strzelił gola z karnego, a także asytował przy bramce swego rodaka, Pato. Dzięki wygranej posadę zachowa "trener" mediolańskiego klubu - Leonardo.
W prawdziwym włoskim klasyku na stadionie im. Giuseppe Meazza AC Milan podejmował AS Romę. Brazylijska kolonia "Rossonerich", na czele ze sternikiem Leonardo, miała znaleźć sposób na dobrze spisujących się podopiecznych Claudio Ranieriego. Jak się później okazało kluczową rolę w spotkaniu odegrał Ronaldinho. Choć osatnio były gwiazdor Barcelony częściej widywany jest w mediolańskich klubach, w niedzielny wieczór przypomniał sobie jak gra się w futbol.
Najpierw bramka z rzutu karnego w 57. minucie, a następnie fantastyczna asysta przy golu Alexandre Pato pokazały, że "Roni" nadal może zachwycać włoskich tifosi.
Ale po kolei. Mecz rozpoczął się fatalnie dla gospodarzy. Nie kto inny, jak kolejny reprezentant "kraju kawy" już w 3. minucie popełnił kardynalny błąd. Thiago Silva, określany następcą Paolo Maldiniego nie sprostał zadaniu. Jeremy Menez przechwycił futbolówkę i precyzyjnym strzełem obok Didy dał prowadzenie ekipie "Giallorossi". Kilka chwil później Francuz mógł podwyższyć rezultat meczu, ale tym razem górą w pojedynku był wracający do bramki Milanu Nelson Dida.
Do przerwy gospodarze nie potrafili poważnie zagrozić bramce Romy. Na pięć minut przed końcem pierwszej części gry trybuny San Siro opuścił prezes Milanu, Adriano Galliani. Mieliśmy podejrzenia, że władza zamierzała udać się do szatni i przekazać kilka ostrych słów piłkarzom. Wydaje się to wielce prawdopodobne. Po kwadransie przerwy, zespół Milanu wrócił na murawę odmieniony. Waleczni, zmotywowani, a co najważniejsze skuteczni. Należy jeszcze wspomnieć, że dużą rolę we włoskim klasyku odegrał sędzia Roberto Rosetti. Nie dość, że obdarował połowę piłkarzy żółtymi kartonikami, to w 57. minucie odgwizdał rzut karny po wątpliwym faulu na Alessandro Neście.

Jedenastkę pewnie wykorzystał Ronaldinho i kibice Milanu mogli się cieszyć przez łzy. Kolejny błysk geniuszu "Roni" pokazał dziesięć minut później. Znakomite podanie z głębi pola, tuż za plecy obrońców gości, pewnie wykorzystał Alexandre Pato. 20-letni snajper "Rossonerich" okiwał Doniego i wpakował piłkę do pustej bramki. Było 2:1 dla gospodarzy.
Z minuty na minutę mecz stawał się coraz brutalniejszy - sędzia pokazał łącznie dziesięć żółtych kartek. W 81. minucie gry Massimo Ambrosini musiał opuścić boisko.
Dzięki wygranej Milan przeskoczył w tabeli rzymski klub i obecnie zajmuje 8. miejsce. Roma spadła na 11. lokatę. Najbardziej zadowolony może być jednak opiekun gospodarzy, Leonardo, który przynajmniej przedłużył swoją przygodę z funkcją trenera klubu ze światowej stolicy mody.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0