Eurosport Logo
Follow Eurosport on FacebookGet all the latest sports news directly on your wall 
W Eurosport Player
 Roland Garros 2012Oglądaj teraz 
 Siatkówka: Korea Pd - SerbiaOglądaj teraz 
Teraz w Eurosporcie
  •  15:04 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
  •  11:00 TENIS
    TENIS: French Open, Paryż, Franc...
 
 
 
Piłka nożna - Mistrzostwa Świata

Wyjazd do RPA był potrzebny. Engelowi...

Dyrektor sportowy PZPN nie podziela krytycznych opinii o zgrupowaniu reprezentacji Polski w RPA. Sobotnią porażkę z gospodarzami i wtorkowy remis z Irakiem Jerzy Engel ocenił jako dobry wynik. - Zagraliśmy na miarę możliwości - mówi. Samo zgrupowanie Engel nazywa "bardzo potrzebnym".

 
Wyjazd był potrzebny - Piłka nożna - Mistrzostwa ŚwiataEurosport
 

- Klimat, atmosfera i boisko nie sprzyjały dobremu widowisku. Do Polski piłkarze przywieźli remis i myślę, że jest to dobry wynik, chociaż sam poziom gry w obu spotkaniach był bardzo słaby - uważa Jerzy Engel. Dyrektor sportowy PZPN wskazuje na to, że Leo Beenhakker dał zagrać wszystkim zawodnikom, których miał na zgrupowaniu.

Holender nie mógł jednak skorzystać z wszystkich piłkarzy, których powołał na zgrupowanie do RPA. Z powodu kontuzji i względów osobistych z kadry wypadło dziewięciu zawodników. Wyszło na to, że na obozie przygotowawczym polskiej reprezentacji najbardziej skorzystali działacze PZPN, którzy niemal w komplecie udali się do Afryki.

- Wyjazd do RPA był bardzo potrzebny. Przede wszystkim dlatego, by zobaczyć, co to jest za kraj. Jaki tam panuje w tym okresie klimat, jakie będą tam warunki i jak kadra musi się przygotowywać do przyszłorocznego mundialu, by właściwie się na nim zaprezentować - tłumaczy Engel.

Kadrowicze, szczególni starzy wyjadacze, nie palili się do wyjazdu do RPA. Co innego działacze. Świta Grzegorza Laty na zgrupowaniu sięgnęła 40 osób. Poza działaczami na wycieczkę pojechały też ich żony.

- Od razu powiem, że za żony sami płacimy. Ekipa mogła liczyć czterdzieści osób. Pierwszeństwo miał Leo. Zabrał, kogo chciał. Do tego dochodzą sponsorzy. Telekomunikacja zrezygnowała w ostatniej chwili z dwóch miejsc, więc ja zaprosiłem dwie osoby, boby przepadły pieniądze. I tyle. Żadnej sensacji w tym nie ma - tłumaczył w dzienniku "Polska" Lato.

Koszty zgrupowania na mocy umowy ze związkiem ma pokrywać firma Sportfive. - To nie są nasze pieniądze - bronił się prezes PZPN.

 
Skomentuj artykuł
 
0 Komentarze
Publikuj
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user
     
 
 
Nie przegap
Eurosport.com
 
Na Facebooku
 
Na Twitterze
 
Na komórkę