Rooney pojawił się w jednym z londyńskich hoteli około godziny 17.00. Dzień później jego zespół miał rozegrać ligowy mecz z West Ham United. Zawodnik miał zamiar oglądać losowanie mistrzostw świata, ale ostatnio nie sypia najlepiej. Rooney, zaledwie miesiąc temu został ojcem i codzienne obowiązki zaczynają go przerastać.
Anglia w Grupie C zagra z: Algierią, Słowenią i Stanami Zjednoczonymi. Ale napastnik "Czerwonych Diabłów" dowiedział się o tym pięć godzin po losowaniu.
- Spałem do 22.00 - zdradził. - Pojechaliśmy do Londynu pociągiem i około 17.00 zameldowaliśmy się w hotelu - mówi.
- Położyłem się na łóżku i włączyłem telewizję. Zasnąłem i o wynikach losowaniach dowiedziałem się pięć godzin później - powiedział.
Zdaniem Rooneya los był łaskawy dla "Synów Albionu".
- To było dobre losowanie. Widziałem jak USA zaprezentowały się w Pucharze Konfederacji i to będzie dla nas ciężki mecz. Mają duże doświadczenie w występach na mistrzostwach świata - podkreślił. - Z pozostałymi drużynami, powinniśmy zwyciężyć. Oczywiście, nie możemy ich lekceważyć - dodał.
- Nie wiem zbyt wiele o Algierii, ale jestem przekonany, że nasz menedżer i trenerzy będą mieli mnóstwo informacji przed meczem z tym zespołem - powiedział.
- Natomiast ze Słowenią graliśmy dwa miesiące temu i pokonaliśmy ich 2:1, więc to będzie trudny mecz, ale zawsze mogło być gorzej - zakończył zawodnik Manchesteru United.



PA Photos





















