Piłka nożna - Mistrzostwa Świata
26/06/2010 - 09:30 - Aktualizacja 26/06/2010 - 11:25Dużo byśmy stracili, gdyby Chile i Hiszpania odpadły (ZDJĘCIA)

Ostatnie spotkania fazy grupowej mundialu zapowiadały się elektryzująco. Nie tylko w teorii, ale i praktyce, wszystkie zespoły Grupy H miały szanse awansu. Ostatecznie sukces osiągnęły Chile i Hiszpania - i chwała im za to, bo szkoda byłoby już teraz odesłać do domu... kibiców (głównie panie) obu dr
Mecz zakończył się wygraną Hiszpanii 2:1, a ostatnie 10 minut wypełnione było klepaniem piłki przez hiszpańskich obrońców na swojej połowie. Chilijczycy im nie przeszkadzali, bo doskonale wiedzieli, że w meczu Szwajcaria - Honduras jest 0:0.
Przy takich rezultatach Helweci - żeby przegonić w tabeli Chile - musieliby zdobyć dwie bramki z Hondurasem, a nie jedną (jak przez długi czas próbowali wmówić widzom TVP Dariusz "Buenas Noches - Muchas Gracias" Szpakowski i Włodzimierz "To Bardzo Dobry Zespół" Lubański).
Sielankowo-piknikowa atmosfera towarzysząca ostatnim minutom meczu Hiszpania - Chile pozwoliła więcej uwagi poświęcić trybunom. A konkretniej - znajdującym się na nich kibicom.
Początkowo nic nie zapowiadało Hiszpańsko-Chilijskiego pojednania...

Na szczęście nadeszło z ostatnimi minutami meczu i wszyscy mogliśmy je podziwiać w pełnej krasie

Tak to wyglądało z bliska po stronie chilijskiej...

...a tak po hiszpańskiej. Na wszelki wypadek nie pokazujemy reakcji Szwajcarów.

Więcej powodów do szczęścia mieli jednak fani Chile. Nie zawsze zdarza się przegrać, ale i tak awansować.

Dodatkowo Chile przez większą część meczu grała w dziesiątkę. Paradoksalnie to właśnie w tym okresie zespół z Ameryki Południowej zdobył bramkę, która w rozliczeniu pozwoliła im w końcówce spokojnie wyczekiwać ostatniego gwizdka.

Hiszpanie po słabym początku w mistrzostwach (przegrana 0:1 ze Szwajcarią), zrobiła swoje i grupę wygrała. O zadowoleniu z tego faktu świadczy podniesiony kciuk. O jej sympatiach - dobrze wyeksponowana nazwa wspieranej reprezentacji.

Wreszcie o awansie z pierwszego miejsca reprezentacji Hiszpanii, widzów hiszpańskiej telewizji mogła poinformować Sara Carbonero.

Dziennikarka, która przez jeden z amerykańskich męskich magazynów została wybrana "Najseksowniejszą Reporterką Sportową na Świecie", prywatnie jest dziewczyną Ikera Casilllasa (Robert Green pewnie prędzej czy później wypuściłby ją z rąk...). Podobno podczas meczu ze Szwajcarią rozproszyła swego lubego, przez co Hiszpanie stracili bramkę. I choć największe dzienniki na Półwyspie Iberyjskim twierdziły, że to tylko plotki, chyba nikogo by to nie zdziwiło.

HISZPANIA I CHILE GRAJĄ DALEJ! A nam wciąż będzie dane podziwiać bohaterki naszej fotostory.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 7 z 7