- Rooney po prostu kocha piłkę. Każdy, kto widzi go w akcji doskonale musi zdawać sobie z tego sprawę. Żaden angielski kibic nie powie o nim złego słowa, kiedy nie wyjdzie mu mecz. A to dlatego, że każdy dostrzega jego wściekłość, kiedy drużyna przegrywa. On zawsze stara się z całego serca.
Ronnie O'Sullivan przez wielu uważany jest za obdarzonego największym talentem w historii snookera. Wielokrotnie w wywiadach podkreślał, jak wiele przyjemności daje mu patrzenie na występy różnych sportowców. Pod warunkiem jednak, że swe dyscypliny uprawiają z pasją.
- Wielu innych piłkarzy nie ma tego we krwi. Nie potrafią zaangażować się do tego stopnia, co Rooney. Trudno zgadnąć, w czym znajdują motywację. Cieszy ich wygrywanie, smucą porażki, ale zawsze jednak masz wrażenie, że coś innego jest ważniejsze.
- Niektórzy odchodzą z klubu dlatego, że nie płaci się im wystarczająco dużo. Tymczasem Rooney spełnił swoje marzenia grając dla Evertonu i Manchesteru United - twierdzi kibicujący na co dzień Arsenalowi O'Sullivan.
- Jakoś nigdy nie słychać o nieporozumieniach między nim a Sir Aleksem Fergusonem. Wszystko sprowadza się do krótkich słów: 'Gdzie mam podpisać? Ok, a teraz chcę grać i zdobywać tytuły.'. To jest najważniejsze dla Wayne'a.
- Inni mówią: 'Nie, to nie jest dla mnie najlepsze rozwiązanie. Mojej żonie się to nie spodoba. Jakie tam są domy?'. Wayne nie dba o kasę. On jest walczakiem i jedyne czego pragnie, to wygrywanie. Nie ma znaczenia, czy to mecz piłkarskich "szóstek", czy jakikolwiek inny.
Obsesyjne dążenie do perfekcji w grze sprawiło, że 34-letni obecnie Anglik zamiast rekordowej kolekcji tytułów, może pochwalić się "zaledwie" trzema mistrzostwami świata, co stawia go w jednym rzędzie z kilkoma mniej utalentowanymi zawodnikami. Kilka lat temu poddał ważny mecz ze Stephenem Hendrym, kiedy do zakończenia w "normalnym" trybie było jeszcze daleko. Powód był prosty: nie czuł, że gra na godnym siebie poziomie. Innym razem po meczu z Carterem do pięciu wygranych partii, w których wbił pięć setek jedną zamieniając na maksymalnego brejka, powiedział, że... "grało mu się kiepsko".
Jeden z najbardziej kontrowersyjnych zawodowych snookerzystów, którego kibice albo kochają, albo nienawidzą, doskonale jednak rozumie, jak wiele w sporcie znaczy zaangażowanie. Bez wahania potrafi też wskazać w reprezentacji Anglii tego, u którego jest tej pasji najwięcej.
- Nie powinno wywierać się na Waynie żadnej dodatkowej presji podczas mistrzostw. Jeśli nie zdobędziemy Pucharu Świata, nikt nie będzie z tego powodu cierpiał tak, jak Rooney.
Która drużyna wygra mundial w RPA? Weź udział w naszej ankiecie. Oddaj głos i napisz komentarz. Najciekawsze opinie zamieścimy na naszej stronie po zakończeniu głosowania! ZAGŁOSUJ !



AFP






















