Piłka nożna - Mistrzostwa Świata
01/07/2010 - 15:31 - Aktualizacja 01/07/2010 - 15:33Lippi ucieka przed fanami: "Ty skur.....! Idź stąd!"

Kolejny dzień z życia trenera, któremu nie wyszło. Były selekcjoner reprezentacji Włoch Marcello Lippi, jest dla większości kibiców "persona non grata". Nie może wyjść do restauracji, nie może chodzić po ulicy, a nawet... pływać swoim jachtem. Na każdym kroku słyszy wulgaryzmy.
Włosi, którzy w RPA bronili tytułu mistrzów świata, ponieśli klęskę nie wygrywając żadnego meczu i zajęli ostatnie miejsce w swojej grupie. Dla Marcello Lippiego, człowieka, który cztery lata wcześniej poprowadził "Squadra Azzurrę" do triumfu w finałowym spotkaniu z Francją, był to absolutny upadek. Kibice dawno zapomnieli o wielkim sukcesie z 2006 roku i nie mają litości dla 62-letniego selekcjonera.
Lippi nie ma łatwego życia. Non stop słyszy pod swoim adresem obelgi. Dlatego postanowił się nieco wyciszyć i wybrał się w mały rejs swoim jachtem, w okolicach Toskanii. Kiedy jednak mijał inne łodzie, ponownie musiał przygotować się na porcję wulgaryzmów oraz obrazoburcze gesty.
Zmęczony i głodny Lippi postanowił wyjść na ląd i udał się do jednej z restauracji. Tam, zamiast dzień dobry miał usłyszeć: "Ty skur.....! Idź stąd!" Włoch tylko zacisnął zęby i opuścił lokal mówiąc "do widzenia".
Byłego szkoleniowca m.in. Juventusu i Interu Mediolan w obronę wziął niespodziewanie poprzedni selekcjoner, zwolniony tuż po słabym występie na Euro 2008 Roberto Donadoni.
- Ci wszyscy, którzy dwa lata temu nosili Lippiego na rękach, teraz się nad nim znęcają - stwierdził. - Każdy wpierw powinien dobrze popatrzyć na siebie. Nagle nikt nic nie pamięta i choć to nie okres karnawałowy, zakłada maskę - dodał.
Tak czy inaczej, zamiast obiadu i relaksu, był szybki powrót do domu, gdzie w końcu nikt Lippiemu nie zawracał głowy.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 8 z 8