Piłka nożna - Mistrzostwa Świata
12/08/2010 - 23:53 - Aktualizacja 12/08/2010 - 23:56Koniec milczenia. Prawda o Diego i Messim!

Nie wszystko w obozie reprezentacji Argentyny na mistrzostwach świata w RPA, wyglądało tak jak powinno. Milczenie przerwał jeden z ulubieńców Maradony, Juan Sebastian Veron, który pomimo 34 lat niespodziewanie znalazł się w kadrze na mundial i... poszedł na ławkę rezerwowych.
Argentyna odpadła z mistrzostw świata przegrywając w ćwierćfinale z Niemcami aż 0:4. Kilka tygodni później Argentyńska Federacja Piłki Nożnej podjęła decyzję o rozstaniu z selekcjonerem, Diego Maradoną. Wydawało się, że tym, który może być zawiedziony takim rozwiązaniem najbardziej, jest Juan Sebastain Veron. Jednak doświadczony pomocnik, który cieszył się dużym zaufaniem "Boskiego Diego" w rozmowie z jedną z argentyńskich stacji radiowych jasno dał do zrozumienia, że kilka rzeczy w kadrze nie wyglądało tak jak powinno.
- Messi nie jest przyzwyczajony do tego, by grać blisko linii pomocy i czekać na piłkę - powiedział Veron w rozmowie z radiem "La Red". - Ciężko go prosić, by później przebiegł 50 metrów z piłką przy nodze. Zwłaszcza dlatego, bo następnie jest atakowany przez kilku graczy z przodu. On nie jest przyzwyczajony i to było widać. Zobaczył to na własne oczy - podkreślił 34-letni zawodnik.
Veron nie może również zrozumieć, dlaczego nagle w trakcie mundialu usiadł na ławce. Decyzja Maradony kłóci się z tym, o czym mówił przed rozpoczęciem afrykańskiej imprezy: "Veron powinien być głównym rozgrywającym Argentyny."
- Kiedyś powiedział mi, że chce, bym był niczym Xavi - zdradził Veron. - Później widzisz siebie na ławce rezerwowych. To boli - dodał.
Veron grał w reprezentacji Argentyny od 1996 r. Miał nadzieję, że będzie mógł porozmawiać z Maradoną osobiście na temat jego taktycznych rozwiązań. Nie miał jednak okazji. Pomocnik poddał również w wątpliwość grę trójką pomocników: Javier Mascherano, Angel Di Maria i Maxi Rodriguez.
- Angel i Maxi zawsze idą do przodu, dlatego Javier miał problem i był praktycznie osamotniony walcząc z trójką piłkarzy rywali - stwierdził.
Na koniec zawodnik jeszcze raz dał do zrozumienia, że rozwiązanie z Diego Maradoną w roli selekcjonera, nie zdało egzaminu.

- Kolejny selekcjoner powinien być wybierany tylko dzięki osiągnięciom trenerskim i fachowości. To musi być ktoś, kto jest na szczycie argentyńskiej piłki, ale nie ktoś, kto był w drużynie z 1978 r. lub 1986 r. Nie mam nic do tych ludzi, ale umiejętności prowadzenia zespołu, są najważniejsze - zakończył.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
6 Do 15 z 15