Piłka nożna - Mistrzostwa Świata
12/06/2010 - 22:09 - Aktualizacja 12/06/2010 - 22:14Maradona: 6:0 z Polską nic nie znaczy

Diego Maradona nie jest człowiekiem, który lubi słodkie kłamstwa, dlatego zdecydował się na szczerą wypowiedź o reprezentacji Polski. W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" zdradził, że wygrana Hiszpanii z naszą narodową drużyną to żaden wykładnik siły mistrzów Europy. Bo Polska jest po prostu za słaba!
- Widziałem 6:0 z Polską. Nie sądzę, żeby Polska była rywalem, dzięki któremu można się dowiedzieć prawdy o Hiszpanii - mówi "Boski Diego".
Przeszedł pan bardzo daleką drogę do tego mundialu, przez wiele kryzysów, walk z tymi, którzy nie wierzyli w pana jako trenera i pewnie nadal nie wierzą. Myśli pan o tym, gdy pierwszy mecz jest już tak blisko?
Gdy patrzę na swoje życie, widzę, ile prezentów dostałem od losu, ile miłych wspomnień. Złe też są, ale tak jest, gdy się kocha żyć i nie chce z niczego rezygnować. Wtedy wiesz, że może zrobisz sobie krzywdę, zniszczysz zdrowie, ale żyłeś naprawdę. Ojciec zawsze mnie ostrzegał: spotkasz ludzi, którzy będą chcieli ci pomóc, i tych, którzy chcą niszczyć. Miał rację. Ale zostawiam to za sobą. Teraz najważniejsza jest drużyna. Przygotowaliśmy się dobrze. I gdy widzę moich wojowników, nie potrafię myśleć o niczym innym.
W którym z piłkarzy widzi pan siebie sprzed lat?
W Javierze Mascherano, on powinien być przywódcą. Widzę już u niego i innych piłkarzy to napięcie, świadomość, co ich czeka. Ale to jest pozytywna mobilizacja. Ja bywałem bardzo zestresowany jako piłkarz. Miałem mokre ręce, ciągle się biłem z myślami. Teraz nie jestem aż tak nerwowy, bo wiem, jakich 23 piłkarzy mam.
Czy Leo Messi zagra wreszcie tak, jak tego oczekują argentyńscy kibice?
Messi musi być naszą wisienką na torcie. Spójrzcie na drużynę z 1986 roku. Napastnicy, np. Jorge Burruchaga, nie zawsze grali jak napastnicy, nie musieli strzelać goli, żeby zostać bohaterami, bo cała drużyna szukała różnych dróg do bramki. Mam nadzieję, że Messi będzie miał po prostu wspaniały turniej, choć rozegrał w Barcelonie 63 mecze. Guardiola rzadko go zdejmował, pozwalał odpocząć np. Xaviemu.
Widział pan ostatnie mecze Hiszpanii?
Widziałem 6:0 z Polską. Nie sądzę, żeby Polska była rywalem, dzięki któremu można się dowiedzieć prawdy o Hiszpanii. Ale traktuję Hiszpanów z szacunkiem.
Więcej w "Rzeczpospolitej"








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0