Piłka nożna - Ligue 1
13/12/2009 - 20:45Błysk Marokańczyka i Lyon traci dystans

Marouane Chamakh - i wszystko jasne! Napastnik Bordeaux wystawił cierpliwość swoich fanów na ciężką próbę, ale w końcu znalazł drogę do bramki Lyonu. Dzięki temu trafieniu "Żyrondyści" zgarnęli komplet punktów z gorącego Stade Gerland!
Fatalna passa podopiecznych Claude'a Puela trwa. Mecz przeciwko Bordeaux był piątym z kolei w lidze, w którym Lyon nie zdobył kompletu punktów! Od początku spotkania dało się zauważyć, że słowo "kryzys" jest dobry określeniem do tego, co dzieje się obecnie w ekipie ze Stade Gerland.
Wystarczy napisać, że najlepszą i w zasadzie jedyną dobrą sytuację gospodarze stworzyli sobie dopiero w... 77. minucie meczu, kiedy to groźnie z dystansu strzelał wychowanek klubu, Maxime Gonalons. Czujny w bramce był jednak Cedric Carrasso. I to tyle, jeśli chodzi o Lyon.
Lepiej prezentowali się goście, grający bardzo konsekwentnie w obronie, lecz bez większych fajerwerków w ataku. Tego dnia wystarczyło to na słabiutki zespół gospodarzy. Na decydującą bramkę kibice Bordeaux musieli czekać niemal do ostatniej akcji meczu. Wtedy to zespołową akcję, pięknym strzałem głową, wykończył Chamakh. Bramkarz Lyonu Hugo Lloris, co prawda wybił jeszcze piłkę w pole, ale uczynił to już zza linii bramkowej. Udowodniły to powtórki, więc o żadnych kontrowersjach nie może być mowy.
Dzięki temu zwycięstwu "Żyrondyści", którzy umocnili się na szczycie tabeli, mają już osiem punktów przewagi nad Lyonem, który spadł aż na dziewiąte miejsce w Ligue 1. Zaskakującym wiceliderem jest zespół Montpellier.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0