W takich warunkach nie toczyło się w tym sezonie żadne spotkanie w Ligue 1. Termometry grubo przekroczyły dziesięć kresek na minusie, temeperatura odczuwalna była jeszcze gorsza. Gry nie ułatwiało też zmrożone boisko, na którym gdzieniegdzie można była znaleźć połyskujące w świetle jupiterów bryłki lodu.
Jeleń miał więc problemy natury technicznej z trafieniem do bramki. A miał co uświetnić. W poniedziałek został zdobył najbardziej prestiżową nagrodę w Polsce Piłkarskiego Oscara. - Nie spodziewałem się tego. To dla mnie ogromny zaszczyt - mówił Jeleń, który w plebiscycie Canalu Plus zdetronizował Mariusza Lewandowskiego, który dzień wcześniej podobnym tytułem uhonorowany został przez tygodnik "Piłka Nożna".
Na dodatek w Valenciennes przyszło mu grać w dokładnie setnym meczu w Auxerre. Sto meczów miał też w barwach Wisły Płock w polskiej ekstraklasie. Zdobył w nich 45 goli. We Francji ma na swoim koncie 33 bramki. W jubileuszowym występie nie powiększył tego dorobku.
- Gdyby Jeleń nie był tak podatny na kontuzje, celowalibyśmy wyżej - zwykł mówić trener AJ Auxerre Jean Fernandez, który od polskiego snajpera rozpoczyna ustalanie składu. Pozycja "Żelę" w AJA jest niepodważalna. Inny z Polaków w Auxerre Dariusz Dudka, który mecz z Valenciennes niespodziewanie oglądał tylko z ławki, podobnego zaufania u Fernandeza może tylko zazdrościć.
Na domiar złego w uświetnieniu jubileuszowego występu golem nie pomogli Jeleniowi koledzy. Polak uzależniony jest od pomocy innych piłkarzy Auxerre, a tym razem jej nie otrzymywał. Nie miał żadnej dogodnej sytuacji, za indywidualne akcje nawet się nie brał. W konsekwencji przez 77 minut nie oddał ani jednego strzału i Jean Fernandez ściągnął go z boiska.
Mecz toczył się w arcytrudnych warunkach, dlatego na poczynania obu drużyn kibice siłą rzeczy musieli spojrzeć z pobłażaniem. Wynik bezbramkowy, choć dla gospodarzy może niezbyt sprawiedliwy, urządza obie jedenastki. Auxerre co prawda nie zdołało wrócić na podium Ligue 1, ale do wicelidera Montepellier traci tylko dwa punkty. W Valenciennes jest stopień niżej od AJA, ale nikt nie robi z tego tragedii. Równo rok temu piłkarze z północy Francji byli czerwoną latarnią ligi i nikt nie wierzył, że będą w stanie podźwignąć się z samego dna tabeli.



Imago





















