Auxerre wciąż liczy się w wyścigu po mistrzowski tytuł. W sobotę piłkarze Jeana Fernandeza wysoko pokonali wyjątkowo mocny w tym sezonie FC Lorient 4:1. Duży udział w sukcesie gospodarzy mieli dwaj polscy piłkarze: Dariusz Dudka i Ireneusz Jeleń. Pierwszy spędził na boisku 90. minut i był skuteczny, zwłaszcza w rozbijaniu ataków rywali. Drugi, niemal tradycyjnie, zdobył bramkę.
Piłkarze Auxerre otworzyli wynik spotkania z Lorient w 35. minucie za sprawą kenijskiego pomocnika, Dennisa Oliecha. Dla piłkarza z Afryki jest to przełomowy sezon - zdobył cztery gole i robi prawdziwą furorę w Ligue 1. Niestety poważnie zainteresowanych jego osobą, jest kilka bogatszych klubów z Paris St. Germain i AS Monaco na czele.
Trafienie numer dwa zaliczył Jeleń. Polak otrzymał świetne podanie od kapitana Benoita Pedrettiego i po błędzie defensywy Lorient, przelobował golkipera gości. Dla Jelenia było to już 11. trafienie w obecnym sezonie. To jednak nie koniec emocji związanych z dobrym występem byłego piłkarza Wisły Płock.
Tuż przed zakończeniem spotkania Polak został brutalnie sfaulowany w polu karnym przez bramkarza rywali, Aduarda, który musiał opuścić boisko za czerwoną kartkę. Sędzia podyktował jedenastkę, którą na bramkę zamienił obrońca AJA, Cedric Hengbart. Co ciekawe, między słupkami musiał stanąć zawodnik z pola, Franco Sosa, gdyż trener Lorient, Christian Gourcuff wykorzystał limit zmian. Wcześniej z rzutu wolnego celnie uderzył Valter Birsa. Dla Lorient jedynie trafienie zaliczył francuski napastnik Kevin Gameiro.
Zwycięstwo AJA oznacza, że nawet w przypadku wygranej Lyonu czy Bordeaux, drużyna Fernandeza pozostanie na drugim miejscu w tabeli. Mogło być jeszcze lepiej, bo lider Olympique Marsylia, do 90. minuty remisował 1:1 z outsiderem Ligue 1, Boulogne. Jednak w ostatnich sekundach spotkania skutecznie z rzutu karnego przymierzył Nigeryjczyk Taye Taiwo i przewaga drużyny ze Stade Velodrome wynosi obecnie 5 punktów.



AFP





















