Piłka nożna - Ligue 1
12/03/2010 - 11:58Jeleń: Nie wariuję, ale trochę mi głupio

Od czwartku nazwisko napastnika reprezentacji Polski nie schodzi z czołówek sportowej prasy. Dzięki jego dwóm bramkom Auxerre pokonało prowadzące w tabeli Bordeuax i traci do lidera już tylko 1 punkt. - Mistrzostwo nam nie grozi. Nie mamy odpowiednio mocnego składu - studzi emocje Ireneusz Jeleń.
Aż do środowego meczu Jeleń ani raz nie trafił do bramki Bordeuax. Trudno dziwić się zatem radości napastnika Auxerre.
- Przed meczem pomyślałem, że fajnie byłoby zdobyć gola, bo Bordeuax to chyba jedyny zespół we Francji, którego jeszcze nie trafiłem, a grałem już z nimi 5 razy. No i proszę - odbiłem to sobie z nawiązką - mówi "Super Expresowi".
Za swój występ "Żelę" dostał od renomowanego "L'Equipe" notę "8". Całkiem nieźle, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że 28-letni Polak grał nie w pełni zdrowy...
- Grałem z bolącą nogą. Miałem zbity mięsień uda, kłuło jak diabli, ale w decydujących sytuacjach o tym zapomniałem. Grałem na fantazji.
Gdy Jeleń schodził z boiska w 87. minucie na trybunach stadionu Bordeaux panowała absolutna cisza. Zupełnie inne obrazki można było obejrzeć w szatni zespołu Jeana Fernandeza po zakończeniu spotkania.

- Śpiewaliśmy bardzo głośno, ale też okazja była wyjątkowa. Już drugi raz w tym sezonie pokonaliśmy Bardeaux, a ja rozbiłem najlepszą obronę Ligue 1. Do meczu z nami mieli najmniej straconych goli! - podkreśla Jeleń.
Kilkanaście godzin później reprezentant Polski podchodzi do wszystkiego z większym dystansem.
- Ludziom lekko grzeją się głowy. Gdzieś napisano, że jestem zbawicielem Auxerre, gdzie indziej, że Jeleń to geniusz. No miło, tylko trochę głupio się człowiek z tym czuje. A ja dziś normalnie rano wstałem, z żoną i dziećmi zjedliśmy śniadanie, pojechałem na trening, zadzwoniłem do najbliższych w Polsce. Czyli żyję normalnie. Nie wariuję - to już wypowiedź dla "Przeglądu Sportowego".
Po zwycięstwie nad Bordeaux pojawiły się głosy, że Auxerre może włączyć się do walki o mistrzostwo Francji. Jeleń stoi jednak twardo na ziemi.
- Moim zdaniem mistrzostwo nam nie grozi. Bo nie mamy składu na to, by zdobyć tytuł. (...) Już sam awans do europejskich pucharów byłby ogromny sukcesem, bo pierwotnie na ten sezon naszym celem było utrzymanie.
Niezależnie od końcowego wyniku Auxerre po Polaka na pewno ustawi się po tym sezonie kolejka chętnych. Zainteresowania swoją osobą ze strony innych klubów nie ukrywa zresztą sam Jeleń.
- Do klubu wpływa mnóstwo ofert. Pewnie szuflada u prezesa w biurku się nie domyka... Ale trener Fernandez fajnie podchodzi do sprawy. Rozumie, że mogę po sezonie odejść. Namawia mnie, bym wybrał klub występujący w Lidze Mistrzów.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0