W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Jeleń zdradził, że za zwycięstwo i bramkę z Lorient dostał wolną niedzielę. O tym, co będzie po sezonie, na razie nie chce się wypowiadać. Ale niewykluczone, że przepustka do Ligi Mistrzów okaże się na tyle łakomym kąskiem, że "Żelę" zostanie w Auxerre.
Myślicie o mistrzostwie Francji?
- O mistrzostwie to raczej nie. Uważam, że tytuł wywalczy Olympique Marsylia. Prowadzą w lidze i są faworytami. Na dodatek dopisuje im szczęście, zdobywają gole w 88. albo w 94. minucie. No i z czołówki mają najłatwiejszych rywali.
Ale wicemistrzostwo dla Auxerre ciągle jest realne?
- A to jak najbardziej. Drugie miejsce rozstrzygnie się między nami, Bordeaux i Olympique Lyon. Tak sądzę. Byłoby wspaniale awansować bezpośrednio do Ligi Mistrzów. Ale do tego jeszcze daleka droga. Na dziś nie do odebrania nam jest miejsce w Lidze Europa. Czyli cel na sezon osiągnęliśmy... O rany, co ja tu wygaduję! Celem było utrzymanie. A to mamy na bank! Nie do wiary, ale przed sezonem wszyscy zastanawiali się, czy jesteśmy w stanie utrzymać się.



AFP





















