Z Dariuszem Dudką, zawodnikiem Auxerre, rozmawiał Paweł Drażba.
Zwykle po nazwisku zawodnika podajemy (patrz powyżej) jego pozycję, ale w Twoim wypadku musiałem wpisać: zawodnikiem. Czuje się pan bardziej obrońcą bocznym, środkowym, pomocnikiem?
DARIUSZ DUDKA: Gram tam, gdzie ustawia mnie trener, gdzie mnie potrzebuję. W kadrze mogę być nawet maserem. Myślę, że to, iż jestem uniwersalny, bardzo mi pomaga niż przeszkadza.
Słyszałem, że był pan zawiedziony postawą Finlandii w ostatnim meczu z Polską?
Myślałem, że Finlandia wyjdzie na ten mecz z bardziej ofensywnym nastawieniem. Zagrali jednak inaczej. Tak ich trener ustawił i oni wykonali jego zalecenia. Mogą być zadowoleni.
A wy jesteście?
Druga połowa meczu w naszym wykonaniu wyglądała zdecydowanie lepiej. Wyszliśmy dużo wyższym pressingiem i odbieraliśmy sporo piłek rywalom. Po tym jak odzyskiwaliśmy futbolówkę, tworzyliśmy całkiem składne akcje. Szkoda jednak, że byliśmy nieskuteczni. Trudno powiedzieć, dlaczego nie potrafimy wykorzystać dogodnych okazji. Z treningu na trening powinno być jednak coraz lepiej. Nie patrzymy teraz na wyniki, a na naszą grę. Jak będziemy się prezentowali podobnie jak w drugiej połowie meczu z Finlandią, nikt nie będzie się wstydził za reprezentację.
Na uznanie kibiców możecie zapracować środowym meczem z Serbią.
Zawsze wychodzimy na spotkania z nastawieniem, by walczyć o zwycięstwo. Nie ma znaczenia z kim będziemy grali. Trener Franciszek Smuda cały czas nam powtarza, że najważniejsza jest dla niego ofensywa.
A powiedział panu na jakiej pozycji będzie pan grał? Z Finami wystąpił pan na lewej stronie obrony, teraz ma pan zagrać jako stoper.
Jak trener będzie chciał, to zagram nawet w bramce.
Pozostało jeszcze trochę czasu do końca zgrupowania, ale, proszę powiedzieć, czy zastanawiał się pan już nad przyszłością? Gdzie zagra pan w przyszłym sezonie?
W Auxerre.
Jak to? Ostatnio zapowiadał pan odejście?
Nie chcą puścić mnie z klubu i nic na to nie poradzę. Wcześniej, jeszcze pół roku temu, chciałem odejść, ale trener zapewniał, że będę grał w podstawowym składzie. No i okazało się, że grałem, ale tylko dzięki kontuzjom innych zawodników.
Przyczynił się pan do awansu Auxerre do eliminacji Ligi Mistrzów.
No tak, z jednej strony zagramy w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jak się nie uda awansować, to zawsze będzie szansa pokazania się w Lidze Europy. Jednak z drugiej strony, nie mam pojęcia, co mnie czeka w Auxerre.
Nie ma pan żadnych propozycji transferowych?
Nie ma kolejki chętnych. No i w kontrakcie nie mam wpisanej klauzuli odstępnego, więc Auxerre jeśli się uprze, może zażądać za mnie sporych pieniędzy - pewnie około dwóch milionów euro.



Other Agency





















